Na Ukrainie nasila się sprzeciw wobec poboru do wojska. W obwodzie połtawskim podczas eskortowania rekrutów zastrzelono żołnierza, a w Równem doszło do eksplozji w siedzibie komisji poborowej.

Na Ukrainie doszło do dwóch ataków na komisje poborowe. Pierwszy incydent miał miejsce w obwodzie połtawskim, gdzie podczas konwojowania rekrutów zginął żołnierz – pracownik komisji wojskowej. Napastnik przejął broń wojskowego i zbiegł razem z jednym z poborowych. Służby szybko podjęły działania i zatrzymały sprawcę.

Zobacz też: Dlaczego Ukraińcy unikają poboru

Drugi atak miał miejsce w Równem, na zachodzie Ukrainy, gdzie w siedzibie komisji poborowej doszło do wybuchu. W wyniku eksplozji śmierć poniosła jedna osoba, a kilka kolejnych zostało rannych.

Generał Mychajło Drapatyj, dowódca sił lądowych ukraińskiej armii, odniósł się do sytuacji w mediach społecznościowych. „Nie mamy prawa w milczeniu przyglądać się narastającej fali pogardy dla obrońców Ukrainy – to wykracza poza to, co można tolerować” – napisał na Telegramie. Podkreślił także, że „nie ma żadnego usprawiedliwienia dla zabójstwa żołnierza i ataku na komisję poborową”.

Według ukraińskich władz tego rodzaju ataki są coraz częstsze. Obywatele sprzeciwiający się poborowi do wojska coraz częściej podejmują agresywne działania wobec komisji rekrutacyjnych. Generał Drapatyj wezwał do stanowczych działań wobec sprawców. „Błyskawiczna i zdecydowana reakcja władz jest jedyną możliwą w tej sytuacji. Bez sprawiedliwego ukarania morderców, złoczyńców i zdrajców, będziemy mieli jeszcze więcej braci zabitych na tyłach” – dodał.

Przemoc wobec personelu wojskowego jest niedopuszczalna – stwierdził Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy Oleksandr Syrski, w reakcji na niedawne przypadki ataków na pracowników komisji wojskowych, nazywając je „haniebnymi aktami przemocy”. Ponadto zaznaczył, że spodziewa się „pełnego i wszechstronnego” śledztwa w sprawie tych przestępstw, w wyniku którego winni powinni ponieść „zasłużoną karę”.

„Siły Zbrojne Ukrainy robią wszystko, co w ich mocy, aby chronić nasze państwo i naród ukraiński. W warunkach wojny na pełną skalę jest to niemożliwe bez środków mobilizacyjnych” – napisał w poście w Telegramie.

Ponadto Syrski wspomniał o łamaniu praw człowieka podczas działań mobilizacyjnych, podkreślając, że Siły Zbrojne starają się zrobić wszystko, co w ich mocy, aby zapobiec takim przypadkom – przezwyciężać problemy w pracy komisjach, korygować błędy i pracować nad poprawą jakości pracy tej konstrukcji. Ale jego zdaniem jest to niemożliwe bez „narodowego wsparcia armii” i „szacunku dla personelu wojskowego”.

Kresy.pl/UNIAN

Tagi: , ,
forma płatności