Fiński dziennik ostrzega przed rosyjską agresją na terytoria państw nordyckich. Według anonimowych źródeł w NATO, na które powołuje się portal, Kreml chce przejąć Laponię i norweski region Finnland.

25 grudnia fiński portal „Iltalehti” napisał, powołując się na swoje anonimowe źródła w NATO, że Rosja zamierza zaanektować fińską Laponią, a także norweski region Finnmark w celu stworzenia tam strefy buforowej z Sojuszem Północnoatlantyckim. „Natowskie” źródła miały również ujawnić, że stolica Finlandii Helsinki w czasie potencjalnej inwazji byłaby rosyjskim celem ataku rakietowego.

Pierwsze uderzenie Rosji przypadłoby wzdłuż rzeki  Kymijoki. Dalej atak objąłby strategiczną cieśninę Puumalansalmi na jeziorze Saimaa. Ewentualny sukces Kremla doprowadziłby do stworzenia strefy buforowej na wschodzie Finlandii.

Według autorów artykułu rosyjskie ćwiczenia z wykorzystaniem sił morskich, lądowych oraz wojsk powietrznodesantowych przeprowadzone w ramach rosyjsko-białoruskich manewrów „Zapad 2017” mają świadczyć o zamiarach i przygotowaniach Kremla do ataku. Kolejnym dowodem mają być słowa Władimira Putina z 19 grudnia, który miał stwierdzić, że „Rosja ma wystarczające siły i środki, żeby odzyskać wszystkie swoje historyczne terytoria”.

Zobacz: Zwolennicy ISIS zastrzeleni w Moskwie – przygotowywali zamach

Ostatni raz Moskwa przejęła kontrolę nad omawianymi terytoriami w 1743 r. wskutek wygrania wojny szwedzko-rosyjskiej i podpisania traktatu z Turku.

Zdaniem Piotra Szymańskiego, analityka w Zespole Bezpieczeństwa i Obronności Ośrodka Studiów Wschodnich powinniśmy podchodzić do tych doniesień z dużą rezerwą.

Informacja ta sprawia wrażenie niezbyt dobrze udokumentowanej. Powołują się na anonimowe źródła w NATO, które przekazały informacje takiego kalibru akurat temu tytułowi prasowemu. Po prostu to tak nie działa, że dziennikarze “Iltalehti” dzwonią do NATO i ktoś stamtąd podaje im informację, że Rosjanie chcą stworzyć strefę buforową” – przekonywał ekspert cytowany przez Bussines Insider.

Ekspert zwrócił przy tym uwagę, że region ten rzeczywiście jest ważny dla Rosji – „Widzimy rosyjskie działania wymierzone w Norwegię i Finlandię. To, co dzieje się w Zatoce Fińskiej, ustawiczne kwestionowanie przestrzegania przez Norwegię Traktatu Spitsbergeńskiego i tworzenie presji wokół archipelagu Svalbard, a także wykorzystywanie floty kutrów rybackich na dalekiej północy do monitorowania aktywności wojskowej Norwegii i NATO. Działania te pokazują, że to dla Moskwy ważny obszar. Także dlatego, że w skład Rosyjskiej Floty Północnej wchodzi najwięcej atomowych okrętów podwodnych przenoszących międzykontynentalne rakiety balistyczne – to dla Rosji główna jądrowa siła odwetowa” – wymienił.

Przeczytaj także: Izraelski przewoźnik lotniczy zawiesił połączenia do Moskwy

Stosunki rosyjsko-fińskie są bardzo napięte od czasu wydarzeń na Morzu Bałtyckim, kiedy kabel Estlink 2 łączący Finlandię z Estonią został przerwany. Fińskie służby weszły na podkład podejrzanego tankowca, który przewozi rosyjską ropę i prawdopodobnie należy do „floty cieni”. Zajęty tankowiec Eagle S miał na pokładzie aparaturę szpiegowską.

Kresy.pl/businessinsider.com.pl

Tagi: ,
forma płatności