Produkcja seryjna elektrycznego samochodu dostawczego Ursusa, może ruszyć już w II kwartale 2018 roku. W ciągu miesiąca ma być gotowy prototyp, po czym rusza proces homologacji.

Według rzecznika prasowego Ursusa, Mariusza Lewandowskiego, prototyp elektrycznego samochodu dostawczego z Ursusa ma zostać ukończony na przełomie września i października tego roku. Firma liczy na to, że produkcja seryjna ruszy w drugim kwartale 2018 roku.



– Na przełomie września i października tego roku mamy zakończyć prace nad prototypem elektrycznego samochodu dostawczego o masie całkowitej do 3,5 tony. Wtedy też automatycznie rozpoczniemy proces homologacyjny – mówi Lewandowski w rozmowie z PAP. Dodał, że proces ten powinien zakończyć się na przełomie 2017/2018 roku.

– Homologacja to proces badań, sprawdzana będzie każda część samochodu, czy jest zgodna z normami, czy spełnia wszystkie wymogi bezpieczeństwa, strefy zgniotu itd. – wyjaśnia rzecznik Ursusa. – Nie wiemy, ile czasu potrwają te badania.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jednak według założeń formy, produkcja seryjna pojazdu mogłaby ruszyć w drugim kwartale przyszłego roku. Ma to poprzedzić proces zbierania zamówień.

ELVI w Hanowerze

W kwietniu tego roku, jak informowaliśmy, Ursus zaprezentował na targach przemysłowych w Hanowerze prototyp dostawczego samochodu elektrycznego ELVI. Silnik dostarczy spółka H.CEGIELSKI-POZNAŃ. Bateria pojazdu ma ładować się szybciej, niż w przypadku tesli.

Według oficjalnych informacji, elektryczny samochód dostawczy Ursusa o masie całkowitej do 3,5 tony ma mieć minimalną ładowność 1100 kg. Zasięg na jednym ładowaniu baterii ma wynieść około 150 km, a prędkość maksymalna – 100 km/h. Firma deklaruje, że wszelkie parametry będzie można dopasować do indywidualnych potrzeb klienta.

Jak zaznaczano, zasięg pojazdu będzie mniejszy niż w amerykańskich teslach. Przy czym trzeba brać pod uwagę znacznie większe obciążenie pojazdu, które wpłynie na tempo zużycia baterii. Jednak ładowałaby się ona błyskawicznie – do 90 proc. w zaledwie 15 minut.

Jak na razie wiadomo, że pojazd będzie dostępny w dwóch wersjach – z jednym silnikiem elektrycznym o mocy 60-70 kW w centralnej części samochodu lub z dwoma po 35 kW każdy (umieszczonych na nadkolach).

Przedstawiciele Ursusa, w tym prezes Karol Zarajczyk mówią, że ELVI idealnie spełni potrzeby służb pocztowych, komunalnych czy z segmentu hotelarskiego. Na razie nie wiadomo, kiedy samochód będzie można kupić.

Czytaj również: Ursus prezentuje elektryczny pojazd dostawczy [+FOTO]

Bankier.pl / Kresy.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz