Jak wynika z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, zagrożenie ze strony Rosji jest zdaniem ankietowanych największym zagrożeniem dla Polski.

Jak wynika z badania, 40 proc. badanych w sondażu z 11–12 sierpnia tego roku najbardziej obawia się ekspansywnej polityki Rosji. Wśród pozostałych zagrożeń na kolejnych miejscach są m.in. islamski terroryzm (20 proc.) oraz zagrożenie wynikające z polityki Niemiec – 11 proc. „Co ciekawe, w porównaniu z analogicznym badaniem sprzed trzech lat – czyli gdy rozpoczynał się kryzys ukraiński – spada liczba Polaków, którzy jako zagrożenie wskazują Rosję. W 2014 roku było to aż 83 proc. ankietowanych” – informuje „Rzeczpospolita”.



Jak się okazuje, wzrasta za to poczucie zagrożenia ze strony islamskiego terroryzmu. W 2014 tylko 4 proc. ankietowanych wskazywało ten rodzaj zagrożenia jako najważniejszy dla Polski. Ciekawe jest zestawienie opinii wyborców poszczególnych partii politycznych w Polsce na Rosję. Gdy spojrzymy do wyników w poszczególnych elektoratach partyjnych, to okazuje się, że zagrożenia ze strony Moskwy najbardziej obawiają się wyborcy PSL (80 proc.), partii Razem (67 proc.), Platformy Obywatelskiej (53 proc.). Nieco mniej zaniepokojone Rosją są osoby deklarujące głosowanie na PiS (40 proc.) oraz ruch Kukiz’15 (35 proc.). Najmniej o zagrożeniu rosyjskim przekonani są wyborcy SLD, gdyż tylko 20 proc.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„W dodatku im wyższe wykształcenie, tym większe też poczucie zagrożenia ze strony Władimira Putina. 47 proc. respondentów z wykształceniem wyższym obawia się ekspansji Federacji Rosyjskiej, w porównaniu z 23 proc. z wykształceniem podstawowym i zasadniczym” – pisze „Rzeczpospolita”.

Polacy uważają również, że większym zagrożeniem dla Unii Europejskiej jest islamski terroryzm niż Rosja. Rosję wskazuje 20 proc., a terroryzm – 41 proc.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rosja; na Uralu grzybiarz znokautował niedźwiedzia

Kresy.pl / Rzeczpospolita

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz