Rosyjskie media podały, że w Rosji żyje Japończyk internowany w Mandżurii w 1945 roku i zesłany na Syberię.

Prawie wszyscy internowani wrócili do Japonii w grudniu 1956, jednak według japońskiego MSZ, około tysiąca osób pozostało w ZSRR.

Teraz osiemdziesięciodziewięcioletni Japończyk, Akito Tanaka pierwszy raz pojawił się w japońskich mediach. Po wojnie nigdy nie byłem w Japonii. Przed śmiercią, chciałbym przynajmniej raz zobaczyć rodzinny kraj na własne oczy – powiedział.

Akito Tanaka urodził się na wyspie Hokkaido w miejscowości Embetsu. Jako niespełna dwudziestolatek zaciągnął się do armii. Został wysłany do walczącej w Mandżurii Armii Kwantuńskiej. W trakcie wojny Tanaka walczył z wojskami chińskimi.

ZOBACZ TAKŻE: Japonia – między Chinami a Rosją. Reset na linii Moskwa-Tokio

Pod koniec wojny został internowany przez żołnierzy radzieckich, którzy weszli do Mandżurii. W obozie Chabarowsk pracował przymusowo przy wycince lasu. W obozie było ponad tysiąc Japończyków. W trakcie procesu odsyłania jeńców jeden z przełożonych z obozu powiedział mu, że żołnierze wracający do Japonii są traceni jako zdrajcy. Z tego powodu Tanaka zdecydował się pozostać w ZSRR.

W 1960 roku Tanaka otrzymał obywatelstwa Związku Radzieckiego. Pracował m.in jako marynarz i opiekun zwierząt gospodarskich. Obecnie przeszedł na emeryturę i mieszka w niewielkiej miejscowości Pogi, położonej 60 km na południe od Petersburga.

Tę informację dostarczył portal Kresy.pl.
Wspieraj rzetelne dziennikarstwo.

Według opowieści Japończyka, Tanaka w 1980 roku odwiedził Konsulat Generalny Japonii w Leningradzie gdzie miał zgłosić chęć powrotu do swojej ojczyzny. Przed wyjazdem do Mandżurii, Tanaka mieszkał w Noboribetsu na wyspie Hokkaido z ojcem i młodszą o trzy lata siostrą. W konsulacie powiedziano mu jednak, że jego ojciec już zmarł, a adres siostry jest nieznany.

Japończyk stwierdził, że w ojczystym języku może powiedzieć tylko kilka słów. Nie pamięta również jak dokładnie zapisuje się swoje imię.

Na początku kwietnia, rosyjska media podały historię Tanaki. Japończycy, którzy zobaczyli artykuł w internecie, próbują pomóc mu wrócić do Japonii. Jestem im bardzo wdzięczny. Jeśli uda mi się wrócić do Noboribetsu, gdzie pracował mój ojciec, będę szczęśliwy – powiedział.

kresy.pl / inosmi.ru



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz