Żona Kiszczaka chce przenieść męża na Powązki

Żona Kiszczaka chce, by ciało jej męża zostały przeniesione na warszawskie Powązki. Argumentuje, że zasłużył na to, bo był „bohaterem i patriotą” i to on, a nie Wałęsa, „obalił komunę”. „Kiszczak i Wałęsa wspólnie obalili. Niejedną flaszkę” – skomentował Kukiz.

W rozmowie z „Super Expressem” żona byłego szefa bezpieki twierdzi, że miejsce jej męża to cmentarz na Powązkach, „obok generała Jaruzelskiego”.Maria Kiszczak chciała, by spoczął tam od razu, jednak w z powodu licznych kontrowersji pochowano go na cmentarzu prawosławnym na Woli. Teraz zapowiada, że będzie chciała doprowadzić do przeniesienia pochówku. Żali się, że nie chciał go pochować żaden katolicki ksiądz. „Przecież mąż był wielkim polskim bohaterem, który doprowadził do Okrągłego Stołu. To nie Wałęsa, tylko Kiszczak obalił komunę”– twierdzi.

Te słowa skomentował na Facebooku Paweł Kukiz: „Pójdźmy na kompromis – Kiszczak i Wałęsa WSPÓLNIE obalili. Niejedną flaszkę”.

Se.pl / Onet.pl / facebook.com / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz