Szef irańskiego MSZ, Mohammad Dżawad Zarif, odniósł się do krytyki Iranu zawartej w oświadczeniu prezydenta Donalda Trumpa na temat Arabii Saudyjskiej.

Przypomnijmy, że we wtorek prezydent USA Donald Trump odniósł się do apeli ze strony części amerykańskich kongresmenów i senatorów, wzywających do nałożenia sankcji na Arabię Saudyjską w związku z zabójstwem Dżamala Chaszukdżiego. Apelowano m.in. o anulowanie wielomiliardowych kontraktów zbrojeniowych z Saudyjczykami.

Trump oświadczył jednak, że nie zerwie kontraktów z Rijadem. „Jeślibyśmy niemądrze unieważnili te kontrakty, Rosja i Chiny byłyby ogromnymi beneficjentami” – tłumaczył prezydent USA. Podkreślił też, że Arabia Saudyjska, będąca jednym z głównych producentów ropy naftowej, to ważny partner gospodarczy oraz kluczowy sojusznik USA przeciw Iranowi.

Trump zarzucił Iranowi, że jest „wiodącym sponsorem terroryzmy” i że z jego rąk zginęło wiele niewinnych osób na Bliskim Wschodzie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Iran nie jest wiodącym sponsorem terroryzmu

Na zarzuty Trumpa odpowiedział na Twitterze irański minister spraw zagranicznych. „Pan Trump w dziwny sposób poświęca PIERWSZY akapit swego haniebnego oświadczenia na temat saudyjskich okrucieństw, by oskarżyć IRAN o wszelkie zło, które możey wymyśleć. Być może jesteśmy również odpowiedzialni za pożary w Kalifornii, ponieważ nie pomogliśmy przetrząsać lasów – tak jak robią to Finowie?” – pytał Mohammad Dżawad Zarif.

kresy.pl / twitter

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz