5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. w_litwin
    w_litwin :

    Ten remont to tylko pretekst do przeprowadzenia Kulturkampfu przez obecnego mera Wilna Simasiusa i wicemera samorządu Wilna Valdas Benkunskas przy akompaniamencie ZW Okińczyca.
    Ambasador Czubiński w ostrej reakcji podczas osobistego spotkania z Simasiusem powiedział, że ‘polepszanie sytuacji większości kosztem uszczuplania praw i stanu posiadania mniejszości narodowej jest sprzeczne z zasadami i prawem międzynarodowym’.
    Zareagował także MSZ i jutro na spotkanie z środowiskiem oświaty spotka się wiceminister Dziedziczak.
    Simasius zignorował także postanowienia Litewskiego sądu, który nakazał wstrzymanie przenosin.
    Takie to jest poszanowanie prawa rządzących lietuvisów, kiedy chodzi o sprawy polskie. Tu nie liczy się prawo.
    A temu wszystkiemu przyklaskują zausznicy lietuvisów i tuba medialna ZW, ktora robi wszystko aby podzielić szkolne społeczeństwo.

    W rejonie Solecznickim bez problemów akredytacjie uzyskały wszystkie szkoły: polskie, rosyjskie i litewskie.
    Natomiast w Wilnie urzędnicy robili wszystko aby akredytacji nie uzyskiwały szkoły polskie.
    Potrzeba wsparcia politycznego Macierzy. Nie tylko słów i poklepywania po plecach czy też ‘zdalnego’ grożenia palcem Litwinom.
    Powstało tyle komisji, grup roboczych – gdzie to wszystko jest?

  2. wilenski
    wilenski :

    Dziękujemy wszystkim którzy nas popierają i mądrze patrzą, że to jest łamanie prawa i niszczenie polskości. A tu na Wileńszczyźnie polskość była zawsze i była mocna, nie trzeba się specjalnie odwoływać do wielkich historycznych postaci (Piłsudski, Mickiewicz) czy bohaterskich dokonań wileńskiej AK (operacja Ostra Brama, Łupaszko i 6 Brygada). Dlatego miło że w Polsce jest dużo tak rozumnych i zatroskanych postaci, czemu wyraz dał w tym artykule an Chajewski, a do nas docierają ciepłe słowa z wszystkich zakątków umiłowanej Ojczyzny. Niestety politycznie jesteśmy osamotnieni, kierownictwo Litwy robi co chcą bo dysponują wszelkim aparatem urzędniczym i pełnią władzy. A z Polski oficjalnej słyszymy słowa otuchy, dobre i to, ale nie rozwiązuje problemów. A my sami co mamy zrobić? Znowu wyjść na ulice i siłą domagać się należnych praw, skoro nikt nas nie słucha?

  3. anka
    anka :

    Dzisiaj w sobotę 3 września w Wilnie przebywa wicemister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak. Głównym powodem jego obecności jest trudna sytuacja polskiego szkolnictwa, ograniczanego przez władz litewskie. Po spotkaniu ze społecznością szkoły im. Lelewela Dziedziczak powiedział m.in.: „Zależy nam na dobrych relacjach z Litwą, ale tego typu incydenty, tego typu polityka, jaka jest stosowana wobec naszych rodaków tutaj w Wilnie, na pewno nie pomaga budować tych relacji, stawia nasze dobre relacje przed kolejną próbą. Mieliśmy okazję zapoznania się z interesującymi opiniami, jak ta sprawa wyglądała, jak wygląda obecnie, różne elementy wyjścia z sytuacji. Przedstawiłem też, w jaki sposób państwo polskie, pan prezydent, rząd, wspierają edukację Polaków.”