Założyciel serwisów społecznościowych Vkontakte i Telegram twierdzi, że po głośnym aresztowaniu nie było dla niego jasne co konkretnie zarzuca mu francuski wymiar sprawiedliwości. Francuzi byli natomiast bardzo zainteresowani działaniem portalu.
Durow udzielił wywiadu Tuckerowi Carlsonowi. Według wtorkowej relacji portalu Zerkało.io rosyjski emigrant spędził cztery dni w celi izolacyjnej o powierzchni siedmiu metrów kwadratowych, bez okien, pościeli i dostępu do telefonu, ale ze stale migającym światłem. Durow stwierdził, że nie było dla niego jasne o co jest podejrzany, jakie są przyczyny jego zatrzymania.
Biznesmen powiedział, że francuskie władze wykazały wzmożone zainteresowanie tym, jak działa Telegram, „jakby to była jakaś tajemnica” – dodał Durow. Podkreślił, że firma działa transparentnie: jest regularnie audytowana, współpracuje z największymi instytucjami finansowymi i wydaje miliony dolarów co kwartał, aby przestrzegać norm prawnych w prawie 200 krajach.
Pod sierpnia 2024 r. Durowowi postawiono we Francji zarzut zaniechania działań mających na celu przeciwdziałanie rozpowszechnianiu treści przestępczych za pośrednictwem jego komunikatora. Został po kilku dniach zwolniony z aresztu za kaucją w wysokości 5 milionów euro, pod warunkiem stawiania się na komisariacie policji dwa razy w tygodniu. Zabroniono mu też opuszczania terytorium Francji.
Jednak w marcu francuski sąd zgodził się na zmianę środka zapobiegawczego i Durow wyjechał do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, których obywatelstwo, obok francuskiego i rosyjskiego, posiada.
Urodzony w Rosji Durow założył Telegram ze swoim bratem w 2013 roku. Opuścił Rosję w 2014 roku po odmowie spełnienia rządowych żądań zamknięcia społeczności opozycyjnych na swojej platformie społecznościowej VKontakte, którą sprzedał.
Zaszyfrowany Telegram, z blisko miliardem użytkowników, jest szczególnie wpływowy w Rosji, na Ukrainie i w republikach byłego Związku Radzieckiego. Jest on uznawany za jedną z głównych platform mediów społecznościowych po Facebooku, YouTube, WhatsApp, Instagramie i TikToku.
Zerkalo/Kresy.pl





























