Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Eskalacja zbrojna jaką Izraelczycy rozpoczęli w Libanie miała wywołać wściekłość prezydenta USA, który miał wylać ją na premiera Binjamina Netanjahu w czasie rozmowy telefonicznej.
Donald Trump odbył rozmowę telefoniczną z Netanjahu w poniedziałek, a więc równo tydzień po ogłoszeniu przez niego nowej operacji ofensywnej na terytorium Libanu. Jak twierdzi portal Axios w czasie rozmowy miało dojść do wybuchu amerykańskiego prezydenta, który w ostrych słowach zwrócił się do swojego sojusznika, krytykując jego agresywne działania.
Według źródeł Axiosa zaznajomionych z treścią rozmowy, Trump oskarżył Netanjahu o niewdzięczność i zaatakował go wprost, mówiąc: „Jesteś pie***ym wariatem. Siedziałbyś w więzieniu, gdyby nie ja. Ratuję ci tyłek. Wszyscy cię teraz nienawidzą. Wszyscy nienawidzą Izraela z tego powodu” - przytoczył za amerykańską redakcją portal libańskiej Al Mayadeen. "Co ty, k***a, robisz?" - miał zwrócić się do izraelskiego premiera Trump.
Dowódca ukraińskich sił systemów bezzałogowych, major Robert Bródi oświadczył, że już wyznaczyły one sobie cele na terytorium Białorusi. Nie pozostało do bez komentarza ze strony przywódcy tego państwa.
„Do mińskiego gauleitera Łukaszenki: pies, który szczeka, nie gryzie. Drapieżny ptak nie jest taki. Pierwsze 500 celów jest już na radarze. Bezpłatna i bardzo praktyczna rada: trzymajcie się z dala od Ukrainy" - napisał we wtorek na Telegramie ukraiński dowódca znany także pod pseudonimem "Madziar".
Portal Zierkało zacytował w niedzielę odpowiedź białoruskiego prezydenta, Aleksandra Łukaszenki na ten wpis. „Oni, może i zidentyfikowali 500 celów. Na szczęście mamy dla nich 500 celów. Mamy jeden cel – bardzo poważny, o precyzyjnych współrzędnych i bardzo blisko Białorusi. Oni też to rozumieją. To po pierwsze" - zagroził Łukaszenko.
Donald Trump wyznaczył Billa Pultego na tymczasowego dyrektora wywiadu narodowego USA. Decyzja wywołała kontrowersje, ponieważ Pulte nie ma znanego doświadczenia w wywiadzie, a wcześniej zarzucano mu wykorzystywanie urzędu do działań przeciw politycznym przeciwnikom prezydenta. (more…)
Po rewolucji z lat 2010-2011 islamistyczna Partia Odrodzenia, zwana Ennahdą stała się czołową siłą polityczną kraju. We wtorek jej historyczny przewodniczący Raszid al-Gannuszi usłyszał wyrok dożywotniego więzienia.
Sąd pierwszej instancji w Tunisie skazał al-Gannusziego za dożywocie i dodatkowe 30 lat więzienia, co ma znaczenie w przypadku ubieganie się od przedterminowe znaczenie. Wyrok taki usłyszało 12 innych działaczy politycznych, w tym byłego premiera Tunezji z lat 2013-2014 - Alego al-Urajjida. 13 innych podsądnych związanych z Partią Odrodzenia zostało skazanych na kary więzienia od 10 do 48 lat, jak podała, za miejscową agencją, Al Jazeera.
Sąd uznał al-Gannusziego i pozostałych oskarżonych za winnych „utworzenia organizacji terrorystycznej” oraz innych przestępstw, w tym „udostępnienia umiejętności i wiedzy fachowej organizacji terrorystycznej i osobom powiązanym z przestępstwami terrorystycznymi”.
Fire Point poinformowała o udanym teście rakiety antybalistycznej FP-7.X, która ma stanowić podstawę przyszłego systemu antybalistycznego Freyja. Pocisk rozwijany jest z myślą o zwalczaniu rosyjskich pocisków, takich jak Iskander-M. Projekt zakłada szerokie wykorzystanie ukraińskiej produkcji oraz integrację z europejskimi radarami i rozwiązaniami zgodnymi ze standardami NATO.
Podczas prób rakieta wykonała w pełni kontrolowany lot manewrowy. Według Fire Point był to jeden z najważniejszych etapów prac nad pociskiem przechwytującym, który ma służyć do zwalczania rosyjskich zagrożeń balistycznych.
„Jakkolwiek nierealistyczny i ambitny może się dziś wydawać ten cel, dokładamy wszelkich możliwych i niemożliwych starań, aby stał się on rzeczywistością tak szybko, jak to możliwe, a Ukraina mogła samodzielnie zamknąć swoją przestrzeń powietrzną” — oświadczyła dyrektor techniczny Fire Point Iryna Terekh.
Armia Stanów Zjednoczonych próbuje przyspieszyć integrację dronów, systemów antydronowych, obrony powietrznej i rozpoznania. Według „Financial Times” impulsem do zmian stały się doświadczenia Ukrainy, zwłaszcza system zarządzania walką Delta.
Jak opisuje „Financial Times”, w Stanach Zjednoczonych zorganizowano Project Jailbreak — duży wojskowy hackathon, którego celem było połączenie różnych systemów używanych przez armię tak, aby mogły szybciej wymieniać dane i działać w ramach jednego środowiska. W przedsięwzięciu uczestniczyły największe firmy zbrojeniowe i technologiczne, w tym Anduril, Boeing, General Dynamics, L3Harris, Leidos, Lockheed Martin, Northrop Grumman, Palantir, Perennial Autonomy oraz RTX.
Zadaniem inżynierów było rozwiązanie problemu, z którym amerykańskie siły zbrojne zmagają się od lat: sprzęt, sensory, drony i systemy dowodzenia pochodzą od różnych producentów i często nie komunikują się ze sobą wystarczająco sprawnie. W warunkach bojowych oznacza to wolniejszy obieg informacji i większe obciążenie dla żołnierzy.
I oszczędzaj tu Człowieku, na emeryturę… My dostaniemy ułamek tego, co przez kilkadziesiąt lat odkładaliśmy “dobrowolnie” w ZUS-ie… W Donbasie, nawet na ten ułamek liczyć nie mogą…
https://www.youtube.com/watch?v=hrs-MPsHvR4
obawiam się, że trochę zbyt optymistycznie interpretujesz sytuację w ZUS-ie – tam nie ma żadnych pieniędzy, które “odkładamy” – bo one są na bieżąco wydawane. To czy dostaniemy jakąkolwiek emeryturę zależy, od sytuacji budżetowej za lat 20,30 czy 40 – a z tym może byc ciężko, biorąc pod uwagę sytuację demograficzną i zadłużenie naszego kraju.
Pieniędzy rzeczywiście może tam nie być, ale jest zobowiązanie państwa do wypłaty świadczeń. Ktoś powie, że to niewiele. Dla mnie jednak nie ulega wątpliwości, że jest to i tak o wiele więcej niż niby “nasze” pieniądze w kasie jakiejś niby firmy prywatnej, czy niby funduszu, który teraz jest a za kilkanaście lat może go już nie być. Pieniądze zdeponowane w tej firmie pewno gdzieś tam będą, ale niekoniecznie nam będą one służyć. I wtedy tylko na państwo, które jest gwarantem będziemy mogli znowu liczyć.
“Pieniędzy rzeczywiście (…) tam nie MA, ale jest zobowiązanie państwa do wypłaty świadczeń” – to prawda… Ale jakich świadczeń? Za jakieś 10 lat, przechodzący na emeryturę, nie otrzymają więcej niż 1/3 swojej ostatniej pensji… Jeżeli w ogóle tego dnia doczekają…. *** Taki, gdzieś zasłyszany dowcip…: Dwóch znajomych przechodzi obok gmachu Rady Ministrów… Przez otwarte okna, dochodzi do nich skandowanie: “sto lat…” Jeden znajomy mówi do drugiego: Ooo, któryś z Ministrów ma dziś urodziny… Nie – zaprzecza drugi – oni ustalają wiek emerytalny…*** Reasumując – jesteśmy dorosłymi ludzmi – każdy odpowiada za swoje działania… I każdy powinien mieć wolny wybór, czy chce korzystać z “usług” ZUS-u, czy też sam chce zadbać o swoją przyszlość samodzielnie… A możliwości inwestowania są różne, i nie ograniczają się jedynie do podejrzanych instytucji finansowych… Pozdrawiam, Wesołtch Świąt!
tyle teorii – ale państwo swoje gwarancje może ustawowo zmieniac- zatem jak gwarancje okażą się wekslem bez pokrycia – to emerytury będą stanowiły 15 a może 10 procent pensji – i co ? I nic – bo z takimi decyzjami nie da się wdac w spór..