Pracodawcy jak dotąd składają w tym roku znacznie więcej wniosków o zatrudnienie cudzoziemca, niż wcześniej. Jeśli dynamika ta się utrzyma, w 2017 roku liczba wniosków dotycząca Ukraińców wyniesie prawie 2 mln.

W pierwszym kwartale 2017 roku pracodawcy złożyli 318,2 tys. oświadczeń o chęci zatrudnienia obcokrajowców, o połowę więcej niż w analogicznym okresie 2016 roku. Dotyczyło to przede wszystkim Ukraińców (309,5 tys.).

Jeśli taka dynamika zostanie utrzymana na ciągu całego obecnego roku, to w całym 2017 roku pracodawcy mogą złożyć oferty pracy dla prawie 1,2 mln cudzoziemców.

Jak z kolei wskazują dostępne dane Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w pierwszej połowie br. polscy pracodawcy złożyli prawie 950 tys. wniosków o zatrudnienie cudzoziemców. To o 45 proc. więcej, niż w 2016 roku, który był pod tym względem rekordowy. Ponad 90% wniosków dotyczyło Ukraińców.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

2 mln ukraińskich pracowników w Polsce?

Zdaniem części komentatorów, utrzymanie się takiej dynamiki jest bardzo prawdopodobne. To z kolei sprawi, że w bieżącym roku liczba oświadczeń o zamiarze zatrudnienia cudzoziemca przekroczy 2 mln. W zdecydowanej większości będą to Ukraińcy.

PRZECZYTAJ: Ukrainizacja polskiego rynku pracy jest nieunikniona? „Jesteśmy nakierowywani na gospodarczą zapaść”

Dr Cezary Mech dla Kresów.pl: Ukraińcy obniżają Polakom wynagrodzenia i zmuszają ich do emigracji

Najwięcej ofert pracy dla Ukraińców dotyczy sektorów przemysłowego i budownictwa. Ponadto, wzrastać ma również ich wynagrodzenie, m.in. ze względu na znaczny popyt na siłę roboczą.

Czytaj także: Imigracja zarobkowa z Ukrainy zamraża płace Polaków i psuje polską gospodarkę – twierdzi ekspert

W branży transportowej i w magazynach w Polsce pracuje 326 tysięcy Ukraińców. W handlu pracuje 200 tys. Ukraińców, w branży turystycznej – 116 tysięcy, a w sektorze naukowym i technicznym – 15 tysięcy.

Przeczytaj: Dr Mech dla Kresów.pl: projekt ściągania Ukraińców i nadawania im obywatelstwa jest zabójczy

Rośnie też odsetek Ukraińców pracujących na stanowiskach menadżerskich (choć to dość rzadkie przypadki), a także jako wykwalifikowana siła robocza. Ponad jedna trzecia wszystkich Ukraińców pracujących w Polsce, tj. 37,5%, pracuje jako wykwalifikowani pracownicy na produkcji. Z kolei 18,8% pracuje w marketingu i sprzedaży, a 12,5% to pracownicy biurowi,. Na stanowiskach kierowniczych pracuje zaś 4,2% Ukraińców.

Z kolei badania przeprowadzone wśród polskich pracodawców przez portal Pracuj.pl wskazują, że w 2017 roku co czwarta firma z Polski chciałaby zatrudnić pracownika z Ukrainy. Serwis ten zdecydowanie promuje zatrudnianie Ukraińców w Polsce, podobnie jak często cytowana przez „Rzeczpospolitą” agencja Work Service.

Przeczytaj: Rzeszów: agencja pracy tymczasowej zatrudniała nielegalnie setki Ukraińców

Natomiast, jak wynika z najnowszego badania agencji zatrudnienia Randstad, 40 proc. firm w Polsce zamierza w najbliższych miesiącach zatrudnić pracowników z Ukrainy.

Przeczytaj: Rzymkowski (Kukiz’15) ujawnia część danych nt. ukraińskiej imigracji. „Skala jest szokująca”

Przypomnijmy, że w I kwartale tego roku wykryto 470 przypadków nielegalnie pracujących cudzoziemców. W całym 2016 r. było to  2646 osób. Jak w maju podawała „Rzeczpospolita” tylko ponad 227 tys. pracujących w Polsce Ukraińców jest objętych polskim ubezpieczeniem emerytalno-rentowym, a więc wciąż niewiele w porównaniu z liczbą pracujących cudzoziemców.

CZYTAJ TAKŻE:
Kontrola NIK na Podkarpaciu wykazała patologie przy zatrudnianiu obcokrajowców – głównie Ukraińców
Urzędy Pracy: optymalizacja kosztów jedną z głównych przyczyn zatrudniania Ukraińców

Yavp.pl / rp.pl / pracuj.pl / forsal.pl/ Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz