Władze samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej poinformowały w niedzielę, że mogą przeprowadzić referendum w sprawie przystąpienia do Rosji – podała agencja prasowa Reuters.

Jak podała agencja prasowa Reuters, władze samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej poinformowały w niedzielę, że mogą przeprowadzić referendum w sprawie przystąpienia do Rosji.

Trzy dni przed wydaniem rozkazu inwazji na Ukrainę prezydent Władimir Putin uznał ukraińskie zbuntowane regiony ŁRL i DRL za niepodległe państwa, choć reszta świata uważa je za część Ukrainy.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1883 PLN    (8.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Myślę, że w najbliższym czasie na terenie republiki odbędzie się referendum” – cytował w prasie regionu lider samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej Leonid Pasiecznik. „Ludzie skorzystają ze swojego ostatecznego konstytucyjnego prawa i wyrażać swoją opinię o przystąpieniu do Federacji Rosyjskiej”.

Ukraina stwierdziła, że ​​takie referendum na okupowanym terytorium Ukrainy nie będzie miało podstawy prawnej i spotka się z silną reakcją społeczności międzynarodowej, pogłębiając globalną izolację Rosji.  „Wszystkie fałszywe referenda na tymczasowo okupowanych terytoriach są nieważne i nie będą miały mocy prawnej” – powiedział rzecznik MSZ Ukrainy w oświadczeniu dla Reutera. „Zamiast tego Rosja stanie w obliczu jeszcze silniejszej reakcji społeczności międzynarodowej, co jeszcze bardziej pogłębi jej globalną izolację”.

Jak informowaliśmy, doradca z Biura Prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz twierdzi, że wojska rosyjskie nie zamierzają zdobywać nie tylko Kijowa, ale też Charkowa, który został przez nich otoczony, czy Odessy, która ciągle znajduję się za linią frontu. Rosjanie mieli uznać takie rozwiązanie za nierealne, w niedzielę taki pogląd Arestowycza przytoczyła agencja informacyjna UNIAN.

Arestowycz w czasie konferencji prasowej uznał, że rosyjska ofensywa będzie teraz miała na celu osiągnięcie postępów terytorialnych w Donbasie. „Rosja w ciągu tygodnia – dwóch tygodni wycofa wojska z obwodów kijowskiego i charkowskiego i przerzuci je do Donbasu. Oni zrozumieli, że nie uda się zdobyć wielkich miast, ogłosili zakończenie pierwszej fazy <<operacji specjalnej>> i rozpoczęciu drugiej – <<wyzwolenia Donbasu>>” – zacytowała UNIAN.

„Oni mają teraz trzy zadania” – ocenił Arestowycz – „Okrążyć nasze wojska w strefie OOS [operacji w Donbasie], w pełni okupować Mariupol i utrzymać Południe. Jeśli oni stracą Chersoń, to załamie się cała okupacja Mariupola. I to wszystko. Zajmowania Kijowa, Charkowa, Odessy nie będzie”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

24 lutego Rosja zaczęła zbrojny atak na Ukrainę z użyciem różnych rodzajów broni. W ciągu miesiąca oddziały rosyjskie z dwóch stron podeszły pod Kijów, otoczyły Czernihów i Charków, zajęły obwód chersoński oraz większą część obwodów ługańskiego i donieckiego. Przy pomocy rakiet Rosjanie razili cele także na zachodzie Ukrainy.

Strona rosyjska ogłosiła, że głównym celem prowadzonych działań zbrojnych jest „wyzwolenie Donbasu”.

Kresy.pl/Reuters

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz