Radna Miasta Wilna Renata Cytacka, znana polska działaczka z Wileńszczyzny zaapelowała o uczczenie Józefa Piłsudskiego w Wilnie. Zwróciła się też do mera miasta w sprawie obiecywanej wcześniej możliwości składania pism do urzędu miasta w języku polskim.

W środę na posiedzeniu Rady Miasta Wilna, radna miasta, wiceszefowa Związku Polaków na Litwie i znana działaczka AWPL-ZChR zabrała głos podczas podczas sesji krótkich pytań i odpowiedzi. W swoim wystąpieniu przypomniała, że tego dnia przypadała 151. rocznica urodzin Marszałka Józefa Piłsudskiego i zaapelowała o upamiętnienie go w Wilnie.

– Wspomniałam o 151 rocznicy urodzin Marszałka Józefa Piłsudskiego oraz zaproponowałam, aby godnie upamiętnić Marszałka w Wilnie, ponieważ był z nim bardzo związany – poinformowała Renata Cytacka. Złożyła też z tej okazji życzenia. Ta część jej wystąpienia była po polsku, co wyraźnie nie spodobało się części litewskich radnych. Po litewsku dodała, że ma nadzieję, że mer miasta przyjmie tę propozycję.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Polska radna Wilna przypomniałam również merowi Remigijusowi Šimašiusowi, że wiosną tego roku, po wprowadzeniu możliwości pisania podań do urzędu miasta i otrzymania odpowiedzi w języku angielskim apelowała o wprowadzenie takiej możliwości także w języku polskim. Zaznaczyła, że prawie 20 proc. rdzennych mieszkańców Wilna stanowią Polacy.

– Wówczas mer szczycił się tym, że w urzędzie miasta można składać podania i otrzymywać odpowiedzi w języku angielskim. Zwróciłam mu wtedy uwagę, co z rdzennymi mieszkańcami i z językiem polskim. Mer odpowiedział, że warto by się nad tym zastanowić i w przyszłości wprowadzić taką możliwość. Minęło pół roku, więc przypominałam mu o tym – wyjaśnia Cytacka w rozmowie z portalem Kresy.pl.

,,Mam nadzieję, że większość Radnych zrozumiało propozycję. Ja również składam życzenia z okazji rocznicy – odpowiedział mer Šimašius, odnosząc się do części wypowiedzi Cytackiej w języku polskim i apelu o upamiętnienie Józefa Piłsudskiego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„A co do języka, to powiem, że pytanie jest bardzo poważne. Obecnie klienci są obsługiwani w czterech językach, czyli po litewsku, polsku, rosyjsku i angielsku (red. ustnie). Natomiast pisemnie udzielamy odpowiedź tylko w dwóch – po litewsku i angielsku. Chociaż w języku angielskim to nadal wielkie wyzwanie dla nas. W przyszłości należy wprowadzić obsługę w języku polskim i rosyjskim. Zapewne trzeba zatrudnić więcej Polaków do pracy w samorządzie” – powiedział Šimašius.

Cytacka wyjaśnia, że w wileńskim urzędzie miasta funkcjonuje system jednego okienka, w którym co prawda interesant może porozumiewać się z urzędnikiem po polsku, ale pisma w języku polskim nie są przyjmowane. Radna Wilna tłumaczy, że część starszego pokolenia, inaczej niż młodzi, raczej słabo zna język państwowy, czyli litewski, więc wprowadzenie możliwości składania pism i uzyskiwania odpowiedzi po polsku byłoby dla nich znaczącym ułatwieniem. – Poza tym chodzi o zasadę, że rdzenny mieszkaniec miasta nie może składać pism w języku ojczystym, a przybysze z innych krajów mogą w języku obcym, czyli po angielsku.

Przeczytaj: Władze Litwy znęcają się nad polskimi dziećmi – pisze Renata Cytacka

Czytaj również: Renata Cytacka: władze RP są rozgrywane przez Litwę

Wcześniej Renata Cytacka oraz członkowie wileńskiego oddziału ZPL uczcili w Zułowie, w miejscu urodzenia Piłsudskiego, 151. rocznicę jego urodzin. Przy pamiątkowej płycie znajdującej się obok Dębu Piłsudskiego ksiądz Henryk Naumowicz z parafii Duksztach odprawił krótkie nabożeństwo. Obecny był też prezes Fundacji „Samostanowienie” Wspierającej Oświatę Polską na Litwie Stanisław Pieszko, były wiceprezes ZPL, a także młodzież ze szkoły w Mościszkach.

Przeczytaj także: Rząd PiS chce decydować o polskiej edukacji na Litwie ponad głowami tamtejszych Polaków

Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz