Zdaniem wiceminister kultury Magdaleny Gawin, Marsz Niepodległości jest „absolutnym problemem”, a ONR powinien zostać zdelegalizowany.

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego i generalny konserwator zabytków, Magdalena Gawin,  wzięła we wtorek udział w seminarium „Zjawisko antysemityzmu w Polsce: Diagnoza – Konsekwencje – Metody przeciwdziałania”. Zostało ono zorganizowane przez AJC Central Europe i Centrum Badań nad Uprzedzeniami Uniwersytetu Warszawskiego.

W trakcie seminarium Gawin odniosła się m.in. do tegorocznego Marszu Niepodległości w Warszawie. W kontekście którego skrytykowała Obóz Narodowo Radykalny. Wiceminister kultury powiedziała, że od początku była pewna, iż w marszu „idą absolutnie normalni, zwyczajni ludzie, których ONR używa jak tarczy”. Dziwiła się temu, że ONR w ogóle został zalegalizowany i podkreśliła, że w przyszłości musi on zostać zdelegalizowany.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

– Wydaje mi się, że ten marsz jest absolutnym problemem. Nie wiem, jak doszło do rejestracji ONR, bo w zasadzie jest to sprzeczne z konstytucją. I na pewno będziemy musieli się temu przyjrzeć. To znaczy delegalizacja ONR w jakiejś perspektywie czasowej jest absolutnie niezbędna, potrzebna. Oni też powinni wziąć całkowitą odpowiedzialność za to, co się dzieje na ulicach Warszawy, ale też za tę swoją stałą, powtarzającą się taktykę, że używają ludzi jak tarczy – powiedziała Gawin, cytowana przez wPolityce.pl. Według innych relacji, uczestnicy spotkania mieli być zdziwieni jej słowami. Wcześniej do delegalizacji ONR wzywali przedstawiciele PO oraz środowisk liberalnych i liberalno-lewicowych.

Czytaj więcej:

Gronkiewicz-Waltz chce zdelegalizowania „neofaszystowskiego” ONR

Histeria liberałów. Nowoczesna chce delegalizacji ONR

Wcześniej wiceminister Gawin odniosła się również do kwestii antysemityzmu w Polsce. Jej zdaniem, nie ma tam „złotego środka”, a problemu nie można rozwiązać za pomocą rozporządzenia czy ustawy.

– Natomiast ogromną rolę pełni szkoła, edukacja. I też takie działanie edukacyjne, które np. prowadzi POLIN. Bardzo mi się podoba projekt „Muzeum na kółkach”, które odwiedza takie zupełnie małe miasteczka i tam ludzie dowiadują się o ich historii. Kwestia antysemityzmu jest często rozpatrywana w dużych miastach, gdzie są uniwersytety i środowiska intelektualne. Natomiast tak naprawdę powinna być przedmiotem analizy i badań w takich mniejszych miejscowościach. I to jest szalenie ważne, bo Polska składa się tak naprawdę z miast średnich i małych – powiedziała podsekretarz stanu w MKiDN.

Wpolityce.pl/ Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
18 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Kojoto
    Kojoto :

    bezczelne skurwysyny. Nie widzą większych problemów w Polsce, tylko jakiś wyuzdany antysemityzm. Ta szmata powinna natychmiast zostać usunięta z urzędu za publiczne głoszenie antypolskich poglądów. Jestem Polakiem i życzę sobie, żeby Marsz Niepodległości odbywała się w Warszawie i innych miastach co rok.