W Łucku przypomniano o Janie Fitzke – znanym polskim archeologu i badaczu Wołynia

W Łucku na Wołyniu otwarto wystawę z okazji 110. rocznicy urodzin Jana Fitzke, znanego polskiego archeologa z okresu międzywojennego i badacza pradziejów Wołynia, zamordowanego w Katyniu. 10 lat temu odsłonięto poświęconą mu tablicę pamiątkową.

We wtorek w Wołyńskim Muzeum Krajoznawczym została otwarta wystawa zdjęć i dokumentów „Trzy lata w Muzeum Wołyńskim”. Prezentuje ona działalność polskiego archeologa i badacza Wołynia, Jana Fitzkego.

W 2009 roku, z okazji 100. rocznicy urodzin Jana Fitzke, na budynku, w którym mieściło się kiedyś Muzeum Wołyńskie w Łucku, została odsłonięta specjalna tablica pamiątkowa.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Jan Józef Fitzke urodził się w 1909 roku w Gdowie w Małopolsce. Już w młodości pasjonowała go archeologia, m.in. Brał udział w badaniach archeologicznych w powiecie sandomierskim. Po ukończeniu gimnazjum w Krakowie studiował antropologię i prehistorię na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jego zainteresowania badawcze dotyczyły neolitu – młodszej epoki kamienia i temu obszarowi badawczemu, a ściślej neolitowi w jaskiniach krakowskich, poświęcił swoją pracę magisterską.

Po ukończeniu studiów w 1935 rozpoczął pracę w Muzeum Etnograficznym w Łodzi (obecnie Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne w Łodzi, w którym kilka lat temu odsłonięto tablicę pamiątkową poświęconą Fitzkemu), prowadząc badania wykopaliskowe, naukowe i publikując rezultaty swojej pracy. Po stosunkowo krótkim pobycie w Krakowie, w sierpniu 1936 roku został pracownikiem naukowym Muzeum Wołyńskiego, gdzie zajmował się archeologią, a także numizmatyką. Już na początku 1937 roku został kustoszem muzeum i dyrektorem, jednocześnie kierując Działem Numizmatyki.

Fitzke prowadził badania wykopaliskowe m.in. w Poddębicach, gdzie badał wczesnośredniowieczne kurhany z X-XII wieku, cmentarzysko ciałopalne kultury łużyckiej w Drużkopolu i Czersku, cmentarzysko z epoki brązu w Torczynie, a także na innych stanowiskach archeologicznych, w tym osadach i grodziskach.

Był osobą niezwykle energiczną i pracowitą. Poza badaniami i publikacjami naukowymi był też popularyzatorem wiedzy o dziejach Wołynia. Ponadto, brał czynny udział w pracach Wołyńskiego Okręgu Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, m.in. porządkując kolekcję muzeum książąt Ostrogskich czy wspierając tworzenie regionalnych muzeów w Krzemieńcu i Dubnie. Przygotował pracę doktorską, której jednak nie zdążył obronić z powodu wybuchu II wojny światowej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Po zmobilizowaniu jako ppor. piechoty trafił do rezerwowego 4 Pułku Strzelców Podhalańskich. Po 17 września 1939 roku został wzięty do niewoli przez Armię Czerwoną, a w listopadzie znalazł się w obozie Kozielsku. Wiosną 1940 roku, najpewniej między 20 a 24 kwietnia, został zamordowany w Katyniu. Jego szczątki ekshumowano w 1943 roku. Został zidentyfikowany dzięki znalezionym przy nim dokumentom.

W Wołyńskim Muzeum Krajoznawczym Jan Fitzke zgromadził wiele artefaktów pochodzących z prac wykopaliskowych, z których części nie zdążył już opracować i opublikować. Obecnie wartość naukowa wielu z nich została utracona, ponieważ zaginęły pierwotne notatki i księgi inwentarzowe, umożliwiające pewną identyfikację każdego z przedmiotów.

monitor-press.com / Kresy.pl

W Łucku przypomniano o Janie Fitzke – znanym polskim archeologu i badaczu Wołynia
5 (100%) 2 głosów.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz