„W Judei i Samarii wybuchnie wojna”. W palestyńskich samochodach podziurawiono opony

Liczne ataki zwane „metkowaniem” miały miejsce w ostanich miesiącach, od kiedy IDF założyło wysunięty posterunek Kumi Ori niedaleko zamkniętej strefy militarnej Yitzhar. Ostatnio podziurawiono opony w palestyńskich samochodach i napisano na murze: „W Judei i Samarii wybuchnie wojna” – donosi The Jerusalem Post.

„Metkowanie” (ang. price tag) to nazwa nadana aktom wandalizmu dokonywanym przez fundamentalistyczną młodzież żydowską, wymierzonym w ludność palestyńską, chrześcijan czy lewicowych Żydów. Większość osób zajmujących się tym działaniem pochodzi z osady Yitzhar.

CZYTAJ TAKŻE: Izraelskie buldożery spychają kamienie na protestujących i bezczeszczą ciała zabitych

W środę podziurawiono opony palestyńskich samochodów w palestyńskim mieście Yasuf – donoszą palestyńskie media. Na zdjęciach widać także grafitti z gwiazdą Dawida, obok którego miało znajdować się zdanie: „W Judei i Samarii wybuchnie wojna”.

CZYTAJ TAKŻE: Próba podpalenia palestyńskiej szkoły na Zachodnim Brzegu

Izraelska policja i siły IDF szykują się do wkroczenia do miejscowości, aby przeprowadzić dochodzenie. Podobne ataki zdarzały się wielokrotnie od kiedy IDF założyło wysunięty posterunek Kumi Ori przy Yitzhar. Wiele z nich zawierało grafitti wspominające o Kumi Ori, tym razem było jednak inaczej.

„Plan pokojowy” Donalda Trumpa uznaje prawo Izraela do zachowania wszystkich osiedli w Judei i Samarii, zasadniczo na 30% obszaru C, który jest obecnie pod rządami izraelskiego wojska. Przywódcom osadników powiedziano w styczniu, że jednostronne stosowanie suwerenności może być natychmiastowe. Nie spodobał się im plan stworzenia państwa palestyńskiego i opóźnienia wpływające na ogłoszenie suwerenności nad izraelskimi osadami.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

CZYTAJ TAKŻE: „To powolna śmierć”. Izrael zalewa uprawy w Strefie Gazy tuż przed zbiorami

„Plan pokojowy” zaproponowany przez administrację Trumpa zakłada powstania „państwa palestyńskiego” w formie niewielskich enklaw położonych na terytorium kontrolowanym przez Izrael. Palestyńczycy mieliby dostać perspektywę uznania swojego państwa ze stolicą na przedmieściach Jerozolimy. Plan zakłada aneksję nielegalnych osiedli żydowskich na Zachodnim Brzegu Jordanu przez Izrael, aneksji większość dróg, zasobów wody, terenów rolnych i pasa wzdłuż granicy z Jordanią. „Państwo palestyńskie” nie posiadałoby także własnych sił zbrojnych. Plan został oceniony „bardzo dobrze” przez szefa polskiej dyplomacji.

Jak informowaliśmy, w zeszłym tygodniu przywódca Knesetu stwierdził: Izrael dzisiaj otwarcie ogłasza, że ​​zamierza zastosować suwerenność w Judei i Samarii oraz że żadna katastrofa nie spotka nas w wyniku tej decyzji.

Kresy.pl / The Jerusalem Post

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz