Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz ocenił „dobrze” zaproponowaną przez administrację Trump „umowę stulecia”.

Czaputowicz uczestniczył w poniedziałek w posiedzeniu szefów dyplomacji Unii Europejskiej w Brukseli. W jego trakcie poruszył także kwestię „umowy stulecia” jaką administracja Trumpa chce wdrożyć wobec Izraela i Palestyńczyków. „Jeśli chodzi o plan pokojowy na Bliskim Wschodzie, relacje Palestyna-Izrael, zwróciłem uwagę na proces warszawski jako możliwe instrumentarium wsparcia dla stron tego konfliktu, zawarcia jakiegoś przyszłościowego porozumienia. Dobrze oceniamy inicjatywę prezydenta Donalda Trumpa w tym zakresie” – skomentował polski minister spraw zagranicznych mówiąc o propozycji, która wywołuje powszechną krytykę na świecie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

„Chodzi o to, aby te przyszłe porozumienie – jeśli jest realne – zostało zawarte między dwoma zainteresowanymi stronami, czyli Izraelem i Palestyną, a my jako społeczność międzynarodowa powinniśmy wspierać i zachęcać obie strony do rozmów” – powiedział Czaputowicz dodając – „My zajmujemy stanowisko bardzo konstruktywne. Uważamy, że przede wszystkim powinniśmy stworzyć warunki do rozmów tych dwóch stron, czyli Izraela i Palestyny. Nie odrzucać a priori tego planu. Dyskusje oczywiście trwają”.

Szef polskiej dyplomacji wyraził takie stanowisko mimo, że opracowany przez zięcia prezydenta Trumpa – Jareda Kushnera plan Palestyńczycy zdecydowanie odrzucili jeszcze przed jego oficjalnym  opublikowaniem. Zapisy planu okazały się dla strony palestyńskiej tak niedopuszczalne, że władze Autonomii Palestyńskiej zerwały wszelkie relacje z USA i oficjalnie odrzucają dalszą rolę Waszyngtonu jako mediatora w konflikcie między Palestyńczykami i Izraelem.

„Plan pokojowy” zaproponowany przez administrację Trumpa zakłada powstania „państwa palestyńskiego” w formie niewielskich enklaw położonych na terytorium kontrolowanym przez Izrael. Palestyńczycy mieliby dostać perspektywę uznania swojego państwa ze stolicą na przedmieściach Jerozolimy. Plan zakłada aneksję nielegalnych osiedli żydowskich na Zachodnim Brzegu Jordanu przez Izrael, aneksji większość dróg, zasobów wody, terenów rolnych i pasa wzdłuż granicy z Jordanią. „Państwo palestyńskie” nie posiadałoby także własnych sił zbrojnych.

Plan administracji Trumpa odrzuciła już Liga Państwa Arabskich, skrytykowała Unia Europejska, Iran, Rosja i Niemcy.

Mapa – plan administracji Trumpa – kolorem zielonym zaznaczono terytorium ewentualnego państwa palestyńskiego.

interia.pl/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz