W Homlu upamiętniono 82. rocznicę wyzwolenia miasta spod okupacji niemieckiej. Centralnym punktem obchodów było odsłonięcie pomnika Konstantego Rokossowskiego.
W poniedziałek, 26 listopada, w Homlu odbyły się główne uroczystości związane z 82. rocznicą wyzwolenia miasta spod okupacji niemieckiej. Najważniejszym punktem wydarzeń było oficjalne odsłonięcie pomnika marszałka Konstantego Rokossowskiego.
W trakcie uroczystości głos zabrał Władimir Miedinski, pełniący funkcję pomocnika prezydenta Federacji Rosyjskiej. Podkreślił znaczenie zarówno postaci Rokossowskiego, jak i pamięci o wydarzeniach z okresu II wojny światowej. Jak mówił, postać marszałka stanowi istotny element wspólnego dziedzictwa historycznego. „Uważam, że takie postacie jak marszałek zwycięstwa Konstanty Rokossowski cementują naszą historię, łączą nasze narody i sprawiają, że wierzymy, iż dopóki jesteśmy razem, dopóki jesteśmy zjednoczeni, zwycięstwo, które niósł marszałek Rokossowski, zawsze będzie naszym zwycięstwem” – powiedział.
Zobacz też: Apel o odebranie Virtuti Militari Sznepfowi, Świerczewskiemu, Roli-Żymierskiemu i Rokossowskiemu
Urodzony w Warszawie Rokossowski był synem polskiego kolejarza Ksawerego Wojciecha i nauczycielki z Pińska, Antoniny Owsiannikowej, pochodzącej z drobnej szlachty rosyjskiej. Jednak już w 1917 roku przyszły marszałek „Polski” wybrał drogę wiernej służby ojczyźnie proletariatu. Koniecznym stało się staranne kamuflowanie polskich korzeni. Rokossowski zmienia m.in. imię ojca – w carskim jeszcze wojsku był Konstantinem Ksawerowiczem, po akcesji do bolszewików zafałszował swoje „otczestwo” i stał się Konstantinem Konstantinowiczem. W okresie poprzedzającym nominację Rokossowskiego na marszałka dokonała się kolejna zmiana w pisowni jego nazwiska. Otóż by uczynić je bardziej polskobrzmiącym usunięto chwilowo z niego jedną literkę „s”. Polacy mieli uwierzyć, że nowy minister i marszałek jest ich rodakiem z krwi i kości. Kampanię propagandową mającą uwiarygodnić „bohatera” wojennego przygotował sam Jakub Berman. Jednak dla aresztowanych z nakazu podpisanego przez Rokossowskiego polskich oficerów podejrzewanych przez bezpiekę o wrogą działalność, jego ewentualne rozterki na tle swego pochodzenia nie miały jednak najmniejszego znaczenia.
Kresy.pl/SB.by






























