Możliwości nacisku amerykańskiego na UE ws. środków z KPO dla Polski są na pewno niemałe… ale one nie są takie, żeby oni byli gotowi w takiej sprawie się z tego powodu złamać – uważa prezes PiS, Jarosław Kaczyński.
Podczas sobotniego spotkania z sympatykami PiS w Wadowicach, prezes tej partii, Jarosław Kaczyński, został zapytany, czy w kontekście sojuszu wojskowego i zacieśniającej się współpracy gospodarczej Polski z USA, strona polska nie mogłaby kanałami dyplomatycznymi naciskać na Amerykanów, by wpłynęli na unijnych decydentów, naciskając na odblokowanie środków dla Polski z Krajowego Planu Odbudowy.
Czytaj również: „Nie jesteśmy niczemu tutaj winni” – Kaczyński o braku pieniędzy z KPO
Kaczyński odpowiedział, że jego zdaniem takie pytanie „wynika z pewnego niedoinformowania, jeśli chodzi o cele dwóch głównych w tej chwili państw (…) w Europie”, czyli Niemiec i Francji. Zaznaczył, że obu tym państwom zależy na tym, aby wpływy i obecność Stanów Zjednoczonych w Europie albo bardzo osłabić, albo wyeliminować.
– Stąd te ukłony wobec Rosji – twierdził szef PiS. – Bo jest to ta koncepcja euroazjatycka, która nie przewiduje specjalnej roli USA, natomiast chce zbudować konstrukcję międzymocarstwową od Lizbony do Władywostoku. Jest to koncepcja niebiorąca pod uwagę charakteru Rosji i dla nas oczywiście bardzo groźna.
W kwestii możliwości nacisku Waszyngtonu na UE, Jarosław Kaczyński przyznał, że teoretycznie to możliwe, ale to „skomplikowana sprawa” i jego zdaniem Amerykanie nie byliby chętni do tego.
– Możliwości nacisku amerykańskiego na Unię Europejską są na pewno niemałe, nie mówię, że w ogóle ich nie ma. Ale one nie są takie, żeby oni byli gotowi w takiej sprawie się z tego powodu złamać. To wymaga od nas zręcznej polityki. Nie można w niej traktować kapiszonów jako kul – zaznaczył Kaczyński.
– Krótko mówiąc, to jest skomplikowana sprawa, najważniejsza jest kwestia pieniędzy głównych, które nam się należą zgodnie z prawem – powiedział szef PiS. Zastrzegł jednak, że „dziś niestety w Unii Europejskiej triumfuje zasada bezprawia – kto silniejszy ten lepszy, a cała reszta w głowach prawników”.
Przeczytaj: Media: Kolejne ustępstwa rządu wobec Brukseli. Chodzi o KPO
Czytaj także: Bruksela stawia Polsce twarde warunki: zmiany przepisów o sądownictwie niezbędne
– Nie będzie łatwo, ale co się nam należy, to dostaniemy – zapewnił prezes PiS.
Dorzeczy.pl / Kresy.pl































