Ponad 30 polskich artystów zagra dziś na Placu Bołotnym w Moskwie. Koncert muzyki Fryderyka Chopina przygotowany przez Estradę Warszawską uświetni 866 urodziny rosyjskiej stolicy.
Szef ukraińskiego MSZ ma przyjechać do Warszawy z propozycją upamiętnienia generała Marko Bezruczki jako postaci łączącej historię Polski i Ukrainy. W Kijowie przyjęto ustawę o Panteonie Narodowym, ale po stronie polskiej pojawiają się obawy, że obok wspólnych bohaterów do panteonu mogą trafić również postacie związane z OUN-UPA – pisze WP.
Po przyjęciu w środę przez ukraińską Radę Najwyższą ustawy o Panteonie Narodowym – szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha ma przyjechać do Warszawy z propozycją upamiętnienia generała Marko Bezruczki jako wspólnego bohatera Polski i Ukrainy — informuje Wirtualna Polska.
Bezruczko był dowódcą armii Ukraińskiej Republiki Ludowej. W 1920 roku wspólnie z Polakami zajął Kijów, a następnie bronił Zamościa przed Armią Czerwoną. W Polsce jest już patronem skweru na warszawskiej Woli i ronda we Wrocławiu.
Białorusini niezdolni do służby wojskowej w czasie pokoju są obecnie wzywani do komisji poborowych na ponowne badanie w związku z ukończeniem wieku poborowego.
Informację taką podał we wtorek opozycyjny, emigracyjny portal Zierkało. Portal twierdzi, że wezwania dotyczą właśnie tych, wobec których wojskowe komisje lekarskie orzekły przy pierwszej kwalifikacji taki poziom niezdolności do służby wojskowej. Wiek poborowy kończy się na Białorusi wraz z ukończeniem 27 roku życia i to właśnie obywatele w tym wieku wzywani są obecnie do komisji.
Prawnicy zajmujący się sprawami poborowymi z grupy povestka.pro nigdy wcześniej nie spotkali się z czymś takim. Wezwania otrzymują wyłącznie określenia jako osoba „niezdolna do służby wojskowej w czasie pokoju lub ma ograniczoną zdolność do służby wojskowej w czasie wojny”. Takie osoby są zwolnione z poboru, służby rezerwowej i wcielane do Rezerwy Sił Zbrojnych. Muszą jednak poddawać się badaniom lekarskim co najmniej co trzy lata, ponieważ ich stan zdrowia może się zmienić.
Władimir Putin miał wysłuchać raportu Walerija Gierasimowa o rzekomym zajęciu Konstantynówki w obwodzie donieckim na Ukrainie. Kijów nie skomentował tych twierdzeń, podobnie jak deklaracji Kremla o całkowitym opanowaniu obwodu ługańskiego. (more…)
W niemieckim Hemer w Nadrenii Północnej-Westfalii skradziono wykonany z brązu pomnik Aleksandra Puszkina. Sprawa wywołała reakcję rosyjskiej ambasady i rzeczniczki MSZ Marii Zacharowej, która powiązała incydent z demontażem sowieckich pomników w Polsce i państwach bałtyckich. (more…)
Spór między władzami Lwowa a krakowską spółką Control Process zaostrza się po interwencji Pawła Kowala. Mer Andrij Sadowy, który okradł polską firmę przez niezapłacenie wszystkich należności za wykonane prace, odpowiedział polskiemu politykowi, że działania podejmowane w sprawie mogą być odebrane jako nacisk na miasto.
Po konferencji dotyczącej odbudowy Ukrainy w Gdańsku, Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaczęło odradzać polskim firmom udział w inwestycjach w e Lwowie, a w sprawie interweniował Paweł Kowal. Jak podał Business Insider, reakcją mera Lwowa Andrija Sadowego było pismo do polskiego polityka, w którym wezwał go do powstrzymania się od działań.
Spór dotyczy budowy zakładu przetwarzania odpadów we Lwowie. Control Process wykonał około 95 proc. inwestycji, lecz miasto wypowiedziało umowę, nie zapłaciło ponad 17 mln euro należnych pieniędzy i zajęło gwarancje w polskim banku.
Mieszkaniec bloku z Łomży sam skosił zaniedbany trawnik na osiedlu, wskazując na wieloletnie zaniedbania ze strony spółdzielni. Ta, zamiast podziękowania, postanowiła wezwać służby, co zakończyło się mandatem dla lokatora.
W Łomży, przy ulicy Chopina, mieszkaniec bloku nr 3 Marcin Grodzki po latach zastrzeżeń wobec stanu osiedlowej zieleni samodzielnie skosił zaniedbany trawnik, po czym został ukarany mandatem przez straż miejską – podaje portal mylomza.pl.
Może Cię zainteresować: Powstanie rejestr „złych” deweloperów. Rząd ujawni otrzymane kary i opóźnione inwestycje






























