Zburzono pomnik polityka uważanego za jednego z głównych podżegaczy do wywołania na Ukrainie Wielkiego Głodu, który zabił miliony osób w latach trzydziestych XX wieku.
W ubiegłym tygodniu władze zburzyły pomnik Grigorija Pietrowskiego, komunistycznego przywódcy Ukrainy w czasach, kiedy była częścią dawnego Związku Radzieckiego, który stał w Kijowie na placu Europejskim – w jednej z najlepszych lokalizacji w stolicy. Akcje przeprowadzono kilka dni przed obchodzonym upamiętnieniem ofiar Wielkiego Głodu, nazywanego na Ukrainie Hołomodorem.
Podstawą prawną likwidacji pomnika był dekret prezydenta Wiktora Juszczenki zarządzający usunięcie pomników przywódców sowieckich “aby uczcić pamięć ofiar Wielkiego Głodu”. Jak twierdzą źródła oficjalne zginęło wówczas od 7 a 10 milionów ludzi, wskutek świadomych działań byłego przewodniczącego ZSRS Józefa Stalina, dążącego do zniszczenia ukraińskiego chłopstwa przeciwnego kolektywizacji rolnictwa.
Grigorij Pietrowski był rdzennym Ukraińcem oraz oddanym członkiem partii bolszewickiej. Uważał się za internacjonalistę i odrzucał ukraiński nacjonalizm. Walczył przeciwko Ukraińskiej Republice Ludowej, która została rozgromiona przez bolszewików. W tym czasie był ministrem spraw wewnętrznych Rosji Radzieckiej, a w 1919 r. wrócił na sowiecką Ukrainę, gdzie do 1938 roku był jej przedstawicielem w Radzie Najwyższej ZSRR.
Był uważany za bliskiego sojusznika Stalina, którego czystki polityczne doprowadziły do śmierci tysięcy ukraińskich komunistów. Lokalni historycy uważają, że on i przewodniczący Ukraińskiej Partii Komunistycznej Łazar Kaganowicz, byli głównymi wykonawcami polityki Stalina na Ukrainie.
Inni historycy, tacy jak Wasyl Maroczko, członek oficjalnej komisji, która badała Wielki Głód, twierdzą, że kiedy Pietrowski uświadomił sobie ogrom głodu, dwukrotnie błagał Stalina o zaopatrzenie Ukrainy w większą ilość pożywienia. Jego prośby, jak twierdzi, przeszły niezauważone.
W zeszłym roku pomnik Pietrowskiego został oszpecony przez młodych ukraińskich nacjonalistów, którzy obrzucili go farbą i napisali grafitti: “Dla Pietrowskiego, kata narodu ukraińskiego” . Ta sama grupa zniszczyła później również pomnik Lenina, który nadal stoi na głównej ulicy Kijowa, Chreszczatyku. Podczas tego incydentu nos i ręka Lenina zostały odłamane przy pomocy młotka.
Choć mniej znaczące pomniki komunistycznych przywódców sowieckiej Ukrainy były usuwane już wcześniej, to Pietrowski, który został pochowany niedaleko murów Kremla w Moskwie, jest najwyższym dostojnikiem, którego posąg zniszczono.
Dziedzictwo po nim nie zaginęło jednak całkowicie, ponieważ główne miasto przemysłowe -Dniepropetrowsk wciąż nosi jego imię, ku irytacji niektórych Ukraińców. “Miasto powinno było zmienić swoją nazwę, kiedy Ukraina odzyskała niepodległość” – mówi Wadym Skuratiwski, wybitny pisarz ukraiński.
Usuwanie pomników sowieckich przywódców postępuje na Ukrainie bardzo powoli, pomimo skierowanych w kierunku desowietyzacji poleceń wydanych na początku lat 90-tych przez pierwszego prezydenta Leonida Krawczuka. Proces ten postępuje dużo szybciej w ukraińskojęzycznych regionach zachodnich, niż w zindustrializowanych, przeważnie rosyjskojęzycznych regionach wschodnich.
Alina Lencznerowicz/BBC/Kresy.pl
Zobacz także:





























