Blok Petra Poroszenki zatwierdził listę potencjalnych kandydatów na ministrów w razie tworzenia nowego rządu. Samopomoc pozostaje w koalicji, domagając się jednak zmiany premiera. Według czołowych przedstawicieli partii premiera Jaceniuka, upadek obecnej koalicji będzie oznaczać przedterminowe wybory.

Na poniedziałkowym spotkaniu uzgodniono m.in., że nowym ministrem zdrowia miałby zostać Ołeksij Honczarenko, były przewodniczący odeskiej rady obwodowej, zaś były szef firmy farmaceutycznej Darnica miałby objąć stanowisko ministra środowiska. Kandydatem na ministra rolnictwa jest Taras Kutowy. Z kolei obecny doradca mera Kijowa Witalija Kliczki, Pawło Riabikin, miałby zostać ministrem infrastruktury. Aktor Jewhen Nyszczuk jest zaś ponownie kandydatem na ministra kultury. Przedstawiono również kandydatury na ministra edukacji (Ołeksandr Spiwakowski), a także wicepremiera (Witalij Kowalczuk, wiceszef partii UDAR) i wicepremiera ds. integracji europejskiej (Ołha Belkowa).

Lider frakcji parlamentarnej Bloku Poroszenki, Jurij Łucenko miał zostać upoważniony do przedstawienia tych nazwisk ugrupowaniom tworzącym obecną koalicję. Jednak według źródeł ukraińskich, na spotkaniu Bloku nie było kworum, co oznacza, że decyzję podjęto z naruszeniem zasad ugrupowania.

Jednocześnie, szef frakcji parlamentarnej Frontu Ludowego, Maksym Burbak stwierdził, że upadek obecnej koalicji doprowadzi do przedterminowych wyborów parlamentarnych, a być może również prezydenckich.

Z kolei lider klubu Samopomocy, Ołeh Bereziuk zapowiedział, że jego ugrupowanie pozostanie członkiem koalicji, wzywając zarazem swoich odpowiedników do zwołania rady koalicyjnej i przeprowadzenia przetasowań w rządzie. Jego zdaniem, członkowie Samopomocy są przekonani, że rezygnacja Arsenija Jaceniuka z funkcji premiera jest konieczna, gdyż utracił on zaufanie Ukraińców.

Unian.info / censor.net / Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. patriota
    patriota :

    Macie rację, teraz władza pójdzie w ręce kwintesencji banderii. A może to i lepiej: w końcu tak upokorzą władze pisiorków (i niestety Nas Polaków), że pod wpływem opinii publicznej będą musieli podjąć stanowczy kontratak. Sam wolałbym ich atakować i zapłacić za całe wyrządzone zło, lecz nie liczę na taki gest ze strony pisiorków, zwłaszcza dziadzia z msz.