Ukraińska straż graniczna poinformowała w sobotę, że marynarka wojenna Rosji zamknęła dla żeglugi północno-zachodnią część Morza Czarnego. Rosjanie tłumaczą to „operacją antyterrorystyczną”. Straż graniczna Ukrainy podkreśla, że wybrzeże tej części Morza Czarnego należy do Ukrainy, nie do Rosji.

Rosyjska marynarka wojenna ogłosiła poprzez otwarte kanały używane do zachowania bezpieczeństwa żeglugi, że „obecność okrętów i statków na tym akwenie zostanie uznane za zagrożenie terrorystyczne” – agencja Reuters cytuje komunikat.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1836.62 PLN    (8.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

W komunikacie podano także, że w nocy z piątku na sobotę rosyjski dron zaatakował okręt ukraińskiej straży przybrzeżnej „Hryhorij Kuropjatnikow”. Bezzałogowiec został zestrzelony, a okręt kontynuuje służbę. Podkreślono, że wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego obserwowana jest obecność innych rosyjskich dronów.

Straż graniczna Ukrainy przypomniana, że od rozpoczęcia otwartej inwazji Rosji na Ukrainę, rosyjskie pociski uderzyły w co najmniej trzy statki handlowe na Morzu Czarnym.

Pływający pod turecką banderą frachtowiec Yasa Jupiter został w czwartek uderzony bombą u wybrzeży Odessy. Z kolei w piątek rosyjska rakieta spadła na Millenial Spirit, który pływa pod banderą Mołdawii. Japoński właściciel pływającego pod panamską banderą statku transportowego Namura Queen poinformował w sobotę, że jednostka została w piątek trafiona rakietą, najprawdopodobniej rosyjską (jeden członek załogi został ranny).

reuters.com / pap / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz