Najwyraźniej szef Rady Europejskiej Donald Tusk rezygnuje z planów powrotu do polskiej polityki. Według nieoficjalnych informacji „Wirtualnej Polski”, nie wierzy już w sukces prounijnej opozycji w jesiennych wyborach i nie zamierza się w nie angażować.
Przez wiele ostatnich miesięcy w mediach pojawiały spekulacje i nieoficjalne informacje wskazujące, że po zakończeniu drugiej kadencji na stanowisku Przewodniczącego Rady Europejskiej, były premier Donald Tusk planował powrót do polskiej polityki. Był m.in. wskazywany jako główny rywal obecnego prezydenta Andrzeja Dudy w przyszłorocznych wyborach prezydenckich, nowy lider szerokiego obozu prounijnej opozycji, mówiło się też, że po wyborach do PE może powołać nowy, własny ruch polityczny. Podkreślano, że jego kolejne wystąpienia coraz wyraźniej i bardziej bezpośrednio dotyczyły polskiej polityki.
Po porażce wspieranej przez Tuska Koalicji Europejskiej w wyborach do Parlamentu Europejskiego pojawiły się jednak sygnały świadczące o tym, że powrót byłego premiera na polską scenę polityczną nie jest taki pewny. Żaden nowy formalny ruch polityczno-społeczny nie powstał, w mediach pojawiły się doniesienia, że Donald Tusk zaczyna rezygnować z planów startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich w Polsce i zamierza forsować kandydaturę obecnej prezydent Gdańska, Aleksandry Dulkiewicz. Zwracano uwagę, że może to oznaczać spór z liderem PO Grzegorzem Schetyną, który rzekomo zamierza promować kandydaturę obecnego prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego.
Najwyraźniej Tusk rezygnuje też z angażowania się w jesienną kampanię wyborczą do parlamentu. Według nieoficjalnych ustaleń „Wirtualnej Polski” miał powiedzieć swoim współpracownikom, że nie wierzy w zwycięstwo prounijnej opozycji. Na zmianę jego zdania miała wpłynąć ostatnia porażka wyborcza tego obozu politycznego, z którym miał wiązać nadzieje.
“Tusk uważa, że wybory są stracone. Nie włączy się w kampanię” – twierdzą rozmówcy WP.pl. Według tych ustaleń, Tusk miał powiedzieć swoim znajomym, że nie wierzy w wyborczy sukces opozycji. Na jego ocenę sytuacji miała też wpłynąć atmosfera w obozie lewicowo-liberalnym po przegranych wyborach do PE, w tym ciągnące się kłótnie, waśnie i brak możliwości stworzenia opozycyjnego sojuszu na jesienne wybory.
– Tusk już zrezygnował z planów powrotu do polskiej polityki i budowania nowej politycznej siły na bazie Platformy – twierdzi anonimowy polityk PO. Jego zdaniem, przesądziły o tym majowe wybory.
Przeczytaj: „Rz”: cztery warianty startu opozycji, tylko jeden daje szansę pokonania PiS
wp.pl / Kresy.pl






























