Według brytyjskiego dziennika, Polacy z Wlk. Brytanii we współpracy z grupami neonazistowskimi prowadzili rekrutację na rzecz ukraińskiego pułku Azow. „Guardian” powołuje się na raport skrajnie lewicowej organizacji, według której chodzi o Narodowe Odrodzenie Polski i Misanthropic Division. Sprawę skomentowała ukraińska ambasada.

Brytyjski dziennik „The Guardian”, powołując się na raport skrajnie lewicowej organizacji „Hope not Hate”, określanej mianem „czołowego antyfaszystowskiego watchdoga” opisuje sprawę neonazistowskich ugrupowań, w tym Misanthropic Divisoin, zaangażowanych w konflikt w Donbasie, które prowadzą wśród Brytyjczyków rekrutacje.

Podano, że w ostatnich miesiącach co najmniej dwaj obywatele Wielkiej Brytanii udali się na wschodnią Ukrainę. Wcześniej byli zachęcani do tego przez osoby powiązane z „ukraińską faszystowską bojówką”, jak pisze „Guardian” – czyli z pułkiem Azow [w tekście konsekwentnie nieprawidłowo nazywanym batalionem Azow – red.]. W pułku Azow niemalże od początku obecne były osoby pochodzące spoza Ukrainy. Jego członkowie znani są m.in. ze stosowania symboliki neonazistowskiej, a także symboli hitlerowskich. Ukraiński pułk Azow, odwołujący się do ideologii neonazistowskiej i neobanderowskiej, początkowo funkcjonował jako batalion ochotniczy. Później został przekształcony w pułk. Wszedł w skład Narodowej Gwardii Ukrainy.

ZOBACZ: Batalion Azow uczcił pamięć mordercy Polaków podczas marszu ulicami Lwowa [VIDEO]

Przeczytaj: Kongresmeni mówią „nie” finansowaniu pułku Azow

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Guardian”, powołując się na „Hope not Hate” (HnH) podaje również, że „powiązany z Azow” Misanthropic Division w celu pozyskiwania rekrutów współpracował m.in. z „londyńską grupą polskich ultranacjonalistów”.  Według HnH, chodzi o brytyjski oddział Narodowego Odrodzenia Polski (NOP), który uznaje za jedną z najbardziej aktywnych, skrajnie prawicowych organizacji w Zjednoczonym Królestwie. Zdaniem tego ośrodka, członkowie NOP w Wielkiej Brytanii liczą co prawda niespełna 100 osób, głównie z Londynu, Manchesteru i Południowo-Wschodniej Anglii, ale są bardzo aktywni. Wspólnie z osobami rekrutującymi osoby do pułku Azow, członkowie NOP brali udział w ubiegłorocznym „Marszu białego człowieka” w Newcastle-on-Tyne.

Kwestia udziału członków NOP z Wielkiej Brytanii w rekrutacji ochotników do pułku Azow została również wspomniana w dorocznym raporcie HnH, w którym podkreślono „mocne dowody” na „obecność nazizmu w kijowskim rządzie” i w szeregach „międzynarodowych batalionów, które przeprowadzają czystki etniczne Rosjan na wschodniej Ukrainie”.

Według raportu HnH, za rekrutowanie do Azowa miał odpowiadać włoski neonazista Francesco Saverto Fontana, który przybył do Wielkiej Brytanii z Ukrainy w marcu 2015 roku. Sam pułk Azow jest tam opisywany jako „bojówka złożona z nazistów z Rosji, Europy, USA i Ameryki Południowej”, zaś neonazistowski Misanthropic Division jako rodzaj przedstawicielstwa Azowa za granicą, zajmujący się propagandą i pozyskiwaniem rekrutów. Fontana miał wpłynąć na obsadzenie na stanowisku jednego z liderów MD w Wielkiej Brytanii Roba Greya, który miał mieć dobre kontakty „z polską sceną nazistowską w UK” i bliskie związki z NOP.

– Fontana odkrył i wzmocnił wśród Polaków, już wcześniej silną, nienawiść do Rosji i dawnego Związku Sowieckiego. Wraz z Greyem uzgodnili, że będą pracować nad zwolennikami NOP przebywającymi w UK, by grali rolę w rekrutowaniu Brytyjczyków i Polaków na emigracji, żeby wyjeżdżali przez Polskę na Ukrainę i trafiali do kwatery głównej batalionu Azow – twierdzi HnH w swoim raporcie.

W dokumencie napisano też, że co najmniej dwie osoby (w tym jeden „Anglo-Polak z Manchesteru”) z przeszłością kryminalną, miały w ten sposób trafić przez Polskę na Ukrainę, z czego jedna po pewnym czasie wróciła do Wielkiej Brytanii.

W sobotę, po ukazaniu się artykułu na łamach „The Guardian”, specjalny komentarz w tej sprawie opublikowała ukraińska ambasada w Wielkiej Brytanii. Podkreślono w nim, że od czterech lat Ukraina przeciwstawia się rosyjskiej agresji, której elementami są również próby manipulowania opinią publiczną i dezinformacja, a autor artykułu działa im na rękę.

Ukraińska ambasada oświadczyła, że „jako regularny oddział wojskowy Ukraińskich Sił Bezpieczeństwa, Azow nie posiada oficjalnej ideologii i nie afiliuje się z żadną konkretną partią polityczną czy ruchem politycznym [faktycznie, z Azowem ściśle powiązana jest partia nacjonalistyczna „Narodowy Korpus”, powstała w oparciu o organizację społeczną „Korpus Obywatelski” – red.].

Strona ukraińska przyznaje też, że istnieje „neonazistowska, prorosyjska grupa paramilitarna ‘Misanthropic Division Novorossia”, która według niej jest całkowicie kontrolowana przez rosyjskie służby. Zaznaczono, że jej członkowie należą do organizacji terrorystycznej, która jest zamieszana w torturowanie wziętych do niewoli ukraińskich żołnierzy – w tym z pułku Azow. Wyrażono też przekonanie, że bez „kompleksowego i bezstronnego śledztwa, publikowanie niepotwierdzonych informacji na temat rzekomo „ukraińskiego pochodzenia” neo-nazistowskiej grupy paramilitarnej Misanthropic Division, jej związków z Pułkiem Azow i rekrutacji neonazistowskich elementów do tego pułku wojskowego to nieodpowiedzialny krok”.

Jak informowaliśmy, członkowie „Azowa” chętnie posługują się symboliką nazistowską – w tym 36 Dywizji Grenadierów SS „Dirlewanger”, która pacyfikowała warszawską Wolę podczas Powstania Warszawskiego. Dziennikarz będący autorem reportażu dochodzi do wniosku, że „ludzie z Azowa mają dość niezdrową obsesję na punkcie niemieckiej historii. Sporo znich nosi zachodnio-niemieckie mundury, niemieckie flagi, hełmy. Mówią sobie ‚Sieg’ [skót od nazistowskiego hasła ‚Sieg heil’ – red.] zamiast ‚cześć’”.

ZOBACZ: Dirlewangerowcy obecni również w pułku Azov [+VIDEO]

Z kolei o obecności dirlewangerowców w batalionie Ajdar donosił Tomasz Maciejczuk. Jego informacje potwierdził brytyjski „The Guardian”. Jak informowaliśmy, w szeregach Azowa znajdują się również członkowie organizacji neonazistowskiej Misanthropic Division.

theguardian / uk.mfa.gov.ua / Hope not Hate  / Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

11 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    jwu :

    Totalna bzdura.Młodzi brytolscy lewacy nie mają pojęcia ,że u nas w Polsce była operacja W.i dzięki niej mamy kilkaset tys.Polaków ,którzy nie są narodowości Polskiej.Oni walczą w Donbasie i rekrutują następnych.Żaden,powtarzam ,żaden prawdziwy Polak nie dołączy nigdy do ,banderowskich pułków ,które czczą zabójców naszych przodków.Przedstawiciele naszego narodu, nie uczestniczą w konflikcie ,a jeżeli już to są po stronie separatystów.