6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. polak4
    polak4 :

    Najprostszym i najskuteczniejszym rozwiązaniem jest powszechny dostęp do broni. Jak ludzie będą mieć na rękach kilka milionów sztuk broni palnej to żaden kraj nie będzie dążył do wojny bo to jest równoznaczne z ogromnymi stratami własnymi i niekończącą się partyzantką.
    A do tego zbrojeniówka i rząd będą mieli poważny zastrzyk gotówki z podatków za broń i amunicję które można przeznaczyć na wyposażenie morski i obrony powietrznej.

    • ruskiagent
      ruskiagent :

      Niestety, powszechny dostęp do broni pomoże tylko w kwestii bezpieczeństwa wewnętrznego(ułatwi walkę z przestępczością), ale militarnie nie pomoże. Wojna partyzancka oznacza przegraną oraz zagładę kobiet i dzieci mordowanych w odwecie przez okupantów(co Polska już przerabiała…). Jedyna opcja to utrzymywanie silnych, składających się z zawodowych żołnierzy wojsk lądowych(pięć korpusów zmechanizowanych w składzie jednej dywizji pancernej i dwóch zmechanizowanych każdy, jedna dywizja powietrznodesantowa i jedna obrony wybrzeża, osłaniane przez silne lotnictwo myśliwskie i wspierane przez wyspecjalizowane samoloty szturmowe, a nie jakieś Su-22 czy F16 z podwieszonymi bombami) a do tego jeszcze oparte na powszechnym poborze milicje wojewódzkie wystawiające w razie wojny na terytorium kraju dywizje piechoty (w liczbie zależnej od ludności województwa). Polska to nie Afganistan, tu gór nie ma, tu sprawdzą się tylko siły lądowe na tyle duże, że każdy potencjalny agresor dziesięć razy się zastanowi, zanim Polskę najedzie.

  2. czarekw
    czarekw :

    Można osiągnąć kompromis, pozwolić na dostęp do broni palnej pod kontrolą instytucji realizujących edukację z jej użyciem. Zakładam że każdy może kupić broń (również ciężki karabin maszynowy) i utrzymywać ją pod kontrolą instytucji realizujących programy w ramach partnerstwa publiczno wojskowego (strzelnice, szkolenia paramilitarne,strzelanie sportowe, przy piwie rozpierducha itd..). W stanie “w” ten Polski “mięsny jeż” dostaje “kolce” i nawet wie jak jej używać!!

  3. cichy
    cichy :

    To by jednak wymagało zmiany sposobu myślenia i przede wszystkim zmiany rządzących naszym państwem. Nie wiem też czy unia jełropejska nie reguluje w jakiś sposób posiadania broni przez obywateli. Niemcy napewno przygotowali się na taką ewentualność i zapewne grożą za to srogie sankcje. Dochodzą jeszcze koszta wynajęcia strzelnic, instruktorów i broni. Ale za to ile mielibyśmy nowych miejsc pracy. Gdyby jeszcze do produkcji broni i amunicji wynająć rodzime firmy, a nie sprowadzać ją zza granicy 😉

    • czarekw
      czarekw :

      No więc dlatego pod kontrolą Państwa posiadanie broni nie wprost daje ją w ręce Polaków. Ja z chęcią odłożył bym te parę tysięcy wiedząc że posłużą rodzimemu przemysłowi zbrojeniowemu i mój syn będzie bardziej odpowiedzialny potrafiąc posługiwać się bronią, zapłacę za zajęcia. Uważam że poszerzanie świadomości rozwija, wspólne zajęcia integrują a współpraca z wojskiem buduje patriotyzm. Nie mówię by państwo nam coś organizowało za pieniądze ale niech nam pozwoli zorganizować się samym!!!