Rozmowa premiera Mateusza Morawieckiego z szefem Rady Europejskiej, Charlesem Michelem, dotyczyła m.in. zapisu o uzależnieniu unijnego budżetu od przestrzegania zasad praworządności.

W sobotę, drugiego dnia unijnego szczytu poświęconego budżetowi Unii Europejskiej na lata 2021-2027, polski premier Polski Mateusz Morawiecki rozmawiał z przewodniczącym Rady Europejskiej Charlesem Michelem. Spotkanie obu polityków dotyczyło między innymi zapisu o uzależnieniu przekazania środków unijnego budżetu od przestrzegania zasad praworządności.

Zapis ten, choć w nieco bardziej kompromisowej wersji względem pierwotnej propozycji Komisji Europejskiej, wciąż figuruje w ostatniej propozycji szefa RE. Według RMF FM, Polska ma zastrzeżenia co do tego punktu, ale „chowa się za premierem Węgier Viktorem Orbanem, który zapowiedział w tej sprawie weto”. Ostatnio Orban zaproponował jednak, by w ogóle wykreślić słowo „praworządność”, a decyzja o ewentualnym odbieraniu środków zapadała jednomyślnie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Propozycja węgierskiego premiera całkowicie uniemożliwiłby użycie mechanizmu forsowanego przez Michela. Prawdopodobnie nie zgodzą się na to te kraje, które już zadeklarowały poparcie dla takiego rozwiązania.

Morawiecki i Michel rozmawiali też o uwarunkowaniu korzystania z Funduszu Sprawiedliwości od przyjęcia przez Polskę celu neutralności klimatycznej w 2050. Z jednej strony, polski rząd nie zamierza bezwzględnie dostosowywać się do tego celu, zaznaczając, że chce dojść do neutralności swoją własną ścieżką; z drugiej strony, jak na razie nie ma zgody na odstąpienie od tego warunku.

Przeczytaj:Pieniądze z UE za praworządność? RMF: zanosi się na ostre starcie na unijnym szczycie

Czytaj także: Komisja równości PE przyjęła krytyczny raport nt. Polski, chce wprowadzenia zasady „pieniądze za praworządność”

Politycy rozmawiali też o warunkach korzystania z Funduszu Odbudowy, tak aby były one korzystniejsze dla Polski.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

W sobotę rano szef RE przedstawił nową propozycję dotyczącą funduszu odbudowy. Jego planowana suma w wysokości 750 mld euro miałaby się nie zmienić, jednak inna byłaby jego konstrukcja. Jak podano, kwota, która w sumie mogłaby trafić do krajów w formie grantów, miałaby sięgnąć 450 mld euro, w tym 325 mld w ramach specjalnego funduszu odbudowy i odporności. Z kolei 300 mld euro w tym samym funduszu miałoby formę pożyczek. Do kwoty 625 mld euro doszłoby jeszcze 125 mld euro w innych instrumentach.

Czytaj także: Szczyt UE: Holandia zablokowała porozumienie ws. Funduszu Odbudowy. Negocjacje ws. budżetu UE potrwają miesiące?

PAP / rmf24.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz