Pochodzący z Niemiec duchowni i teologowie biorący udział w tzw. Synodzie Amazońskim, jak również piszące o nim niemieckie media wyraźnie liczą na to, że Kościół zmieni swoje podejście m.in. w kwestiach wyświęcania żonatych mężczyzn i roli kobiet. Krytykują też środowiska konserwatywne, które oponują przeciwko zbyt daleko idącym zmianom.

W sobotę 26 października kończy obrady tzw. Synod Amazoński, oficjalnie poświęcony sytuacji Kościoła w Amazonii i wyzwań, w obliczu których obecnie się znajduje. Przyjęty ma zostać dokument końcowy spotkania.

Przeczytaj: Specjalny obrządek amazoński, inkulturacja Ewangelii – pierwsze propozycje Synodu Amazońskiego

Jak informuje portal PCh24.pl, Paulo Suess, znany niemiecki teolog wyzwolenia od lat mieszkający w Brazylii ubolewa, że na Synodzie Amazońskim, gdzie występuje jako ekspert, podjęto próbę zablokowania reform, jakie mieli podjąć niektórzy biskupi.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Teolog powiedział, że doszło do „konfliktu wokół redakcji dokumentu końcowego” zgromadzenia. Dodał, że wywołali to „przeciwni reformom” biskupi mianowani jeszcze przez św. Jana Pawła II i Benedykta XVI, w tym z Ameryki Południowej, są za to odpowiedzialni. Zaznaczył, że niezależnie od tego, co znajdzie się w ostatecznej wersji tekstu, starano się otworzyć kapłaństwo dla żonatych mężczyzn. Dodał, że w sprawie urzędów sakramentalnych dla kobiet panuje z kolei „pewna powolność”. Wyraził przekonanie, że rezultaty kończącego się już synodu praktycznie wpłyną na Kościół katolicki w Europie i rzuci „pewne światło” między innymi na Drogę Synodalną, na którą wstępuje w tym roku Kościół w Niemczech.

Suess cieszy się dużym uznaniem wśród lewicujących środowisk Kościoła w Europie i Ameryce Łacińskiej i blisko przyjaźni się z austriacko-brazylijskim bp. Erwinem Kräutlerem, jednym z głównych organizatorów Synodu Amazońskiego. Zdaniem części watykanistów miał on być jednym z głównych autorów przedsynodalnego Instrumentum laboris. Suess uważa, że duszpasterstwo papieża Franciszka zostało do pewnego stopnia ukształtowane przez teologię wyzwolenia (przypomnijmy – skrytykowaną przez Jana Pawła II).

Z kolei przedstawiciele liberalnego nurtu modernistyczno-progresywistycznego domagają się zwołania w nieodległej przyszłości kolejnego synodu, ale poświęconego wyłącznie kwestii kobiet. Dotyczy to przede wszystkim liberalnych, niemieckich katolików.

Z takim postulatem wystąpiła niemiecka zakonnica Birgit Weiler, pełniąca na synodzie amazońskim funkcję eksperta. Od 20 lat pracuje w Peru jako misjonarka. Jej zdaniem, Kościół katolicki potrzebuje „wielkiej dyskusji o kobietach na kierowniczych stanowiskach”. Twierdzi, że w regionie Amazonii kobiety od dawna w dużej mierze odpowiadają za katechezę i ewangelizację. Weiler uważa, że Kościół faworyzuje mężczyzn i nie docenia takiej pracy kobiet, co niekiedy sprawia, że wiążą się one z chrześcijanami niekatolickimi.

Niemka twierdzi, że amazońskie kobiety-katoliczki są niezadowolone, że mogą uczestniczyć w Eucharystii tylko kilka razy w roku, gdy przyjeżdża kapłan. Według niej, mają one „silną samoświadomość i domagają się sprawiedliwości płciowej”, bo rzekomo nie rozumieją, dlaczego „mając w rodzinach te same prawa, są ich pozbawione we wspólnocie kościelnej”.

Weiler poparł ks. Michael Heinz SVD, kierownik niemieckiej organizacji charytatywnej Adveniat i również jeden z ekspertów synodu. Uważa on, że trzeba „oficjalnie uznać” posługę pełnioną przez kobiety. Zdaniem werbisty, „zupełnie niezależnie od synodu i jego skutków, święcenie kobiet na diakonisy byłoby takim krokiem uznania i docenienia”. Przyznał zarazem, że nie wie, czy takie postulaty znajdą swój wyraz w finalnym dokumencie Synodu Amazońskiego.

Portal PCh24.pl przypomina w tym kontekście, że wcześniej z podobnym pomysłem wystąpił kard. Christoph Schönborn, arcybiskup Wiednia. Zaproponował on, żeby Ojciec Święty zwołał III Sobór Watykański, który zająłby się sprawą dopuszczania kobiet do święceń kapłańskich. Papież Franciszek powołał abp. Schönborna do gremium redagującego końcowy dokument synodu.

Przeczytaj: Kard. Marx: Synod Amazoński zmieni Kościół w Europie, podobnie jak Droga Synodalna w Niemczech

Czytaj również: Arcybiskup Kolonii przestrzegł przed schizmą w Kościele w Niemczech

Niemieckie media w swoich relacjach dotyczących synodu również czynią to w osobliwym tonie. Serwis Deutsche Welle pisząc o zbliżających się do końca obradach informuje, że dziś wieczorem spodziewane jest przedstawienie jego dokumentu końcowego „w którym oczekuje się [podkr. Kresy.pl] zapisu o dopuszczeniu w wyjątkowych sytuacjach do święceń kapłańskich żonatych mężczyzn”. DW twierdzi też, że sprawa wyświęcania „na księży żonatych mężczyzn wielkiej wiary i nieskazitelnej moralności, to główny punkt sporny watykańskich obrad”. Napisano, że domaga się tego część biskupów i ekspertów południowoamerykańskich, z powodu „dramatycznego braku księży”, czyli sytuacji mającej miejsce m.in. również w Niemczech. Podkreślono też, że wspomniani chcą też „zwiększenia roli kobiet w Kościele”, zaznaczając, że „obydwa postulaty natrafiają na ostrą krytykę konserwatywnych duchownych, którzy obawiają się zniesienia celibatu”.

Serwis DW w krytycznym tonie prezentuje też stanowisko emerytowanego prefekta Kongregacji Nauki Wiary, kard. Georga Ludwiga Müllera, który ma poważne zastrzeżenia wobec propozycji zmiany dyscypliny Kościoła i postulatów święcenia mężczyzn żonatych. Niemiecki serwis najwyraźniej próbuje podważyć jego wiarygodność, szeroko opisując jego tekst z 1992 roku, „który krąży wśród uczestników Synodu w Rzymie”, gdzie dopuszczał taką możliwość.

Kard. Müller, jak pisaliśmy wcześniej, podkreślał niedawno, że wyświęcanie kobiet jest absolutnie niemożliwe. „Ani papież, ani większość biskupów nie może zmieniać prawd wiary ani zasad Prawa Bożego według swego upodobania. Nie może być mowy o święceniu kobiet, ponieważ jest to dogmatycznie niemożliwe” – powiedział kardynał w wywiadzie dla dziennika „La Repubblica”. Stanowczo zaprzeczył też, jakoby zniesienie celibatu miało zapobiec wykorzystywaniu przez niektórych duchownych osób małoletnich, gdyż w takim twierdzeniu kryje się fałszywa antropologia.

Portal gosc.pl podaje za serwisem Vatican News, że zdaniem pochodzącego z Indii kard. Oswalda Graciasa, członka Rady Kardynałów pomagających Papieżowi Franciszkowi w reformie Kurii Rzymskiej i zarządzaniu Kościołem, kobiety powinny zacząć pełnić bardziej odpowiedzialne role i mieć większy udział w zarządzaniu Kościołem. Choć „nie mogą spowiadać czy sprawować Eucharystii”, to zdaniem kardynała mogą np. bez problemu zarządzać parafiami.

„Musimy zmienić naszą mentalność i dążyć do decentralizacji władzy. Kobiety nie tylko powinny być głosem doradczym, ale mieć też rolę decyzyjną, np. w radach parafialnych” – uważa hierarcha. Jego zdaniem, Synod dla Amazonii próbuje „wyciągnąć kobiety z cienia i ostatnich miejsc w Kościele”.

Podobne zdanie ma boliwijski ojciec synodalny, bp Ricardo Ernesto Centellas Guzmán. Mówił on o koncepcji „Kościoła wychodzącego”, który „wspólnie idzie i wspólnie decyduje, niezależnie na płeć”.

„Synod o Amazonii pokazuje, że nadszedł czas zmiany mentalności w Kościele” – komentuje te wypowiedzi Vatican News.

Jak pisaliśmy, w ramach synodu zaproponowano m.in. wprowadzenie „specjalnego obrządku amazońskiego”, który może zakładać wyświęcanie na kapłanów żonatych mężczyzn. W niektórych sprawozdaniach zaproponowano rozciągnięcie na kobiety posługi lektora i akolity, a „większość sprawozdań zachęca do refleksji nad kwestią diakonatu kobiet, a także do udzielania święceń kapłańskich żonatym mężczyznom”. Jednocześnie podkreślono potrzebę zachowania wartości celibatu.

Jak pisaliśmy wcześniej, synod amazoński oficjalnie ma dotyczyć współczesnych wyzwań duszpasterskich Kościoła działającego w Ameryce Południowej, w Amazonii. Sprawa wzbudzała kontrowersje w związku z dokumentem przygotowawczym synodu, „Instrumentum laboris”. Zawiera on wyraźnie sformułowane sugestie, czy wręcz propozycje, by odpowiedzią na problemy i wyzwania duszpasterskie Kościoła w Amazonii było np. wyświęcanie na księży żonatych mężczyzn czy wprowadzenie diakonatu kobiet. Postulowano też otwarcie teologiczne na postulaty ekologiczne, w tym z zakresu tzw. ekologii integralnej, a także sugerowano rezygnację z ewangelizowania ludów amazońskich, proponując w zamian wchodzenie z nimi w dialog i włączanie ich pierwotnej duchowości m.in. do liturgii katolickiej.

Czytaj także: Papież przeprasza za wrzucenie amazońskich idoli do Tybru [+VIDEO]

pch24.pl / gosc.pl / dw.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz