Minister edukacji i nauki zadeklarował, że nie będzie unikania tematu rzezi wołyńskiej w edukacji ukraińskich uczniów w Polsce.

Instytut Pamięci Narodowej we współpracy w Ministerstwem Edukacji i Nauki przekaże kuratorom oświaty w całej Polsce 8 tys. egzemplarzy broszury w języku ukraińskim „Przewodnik po historii Polski 966–2016” (Путівник з історії Польщі 966–2016). Ma ona pomóc w edukowaniu ukraińskich uchodźców z historii Polski.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8702.32 PLN    (39.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Informację o przekazaniu broszury kuratoriom przekazano w środę na wspólnej konferencji prasowej szefów MEiN i IPN. Prezes IPN Karol Nawrocki zwrócił na niej uwagę, że Polska przyjęła 3 mln uchodźców z Ukrainy. Wskazywał, że ich obecność „wymaga także zabiegów edukacyjnych i adaptacyjnych wokół oświaty”.

Według Nawrockiego „Przewodnik po historii Polski 966–2016″  w syntetyczny sposób opowiada o duchu polskiego narodu” i dzięki niemu uchodźcy z Ukrainy będą mogli poznać historię Polski.

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek pytany przez dziennikarzy o to, jak MEiN zamierza edukować dzieci i młodzież ukraińską na temat stosunków polsko-ukraińskich, w tym na temat rzezi wołyńskiej, odpowiedział, że „historia musi być pokazywana taka, jaką ona jest”.

„Nauka historii tylko wtedy jest nauką, kiedy jest prawdziwa. Historia musi być pokazywana taka, jaką ona jest. Nikt nigdy w historii tego świata nie zbudował poprawnych, a już na pewno – dobrych czy bardzo dobrych relacji również sąsiedzkich, bez oparcia tych relacji na fundamencie prawdy” – powiedział Czarnek.

Nawiązując do słów prezydenta Andrzeja Dudy wypowiedzianych podczas uroczystości 3 maja, szef MEiN mówił, że w przeszłości relacje Polaków i Ukraińców „często były oparte na karabinie, toporze, ludobójstwie – tym, co mieliśmy na Wołyniu, a dziś są oparte na chlebie”. Jego zdaniem „jeśli ten chleb chcemy przenosić w przyszłość”, to relacje polsko-ukraińskie „muszą być oparte na fundamencie prawdy”.

Czarnek zaznaczał, że nie oznacza to „jakiegoś wypominania, pociągania do odpowiedzialności obecnych pokoleń za to, co robiły poprzednie pokolenia”.

Minister potwierdził, że taka edukacja obejmie „wszystkich, którzy są w polskim systemie oświaty”.

„Przewodnik po historii Polski 966–2016” to broszura przygotowana dla uczestników Światowych Dni Młodzieży, które odbyły się w 2016 roku w Krakowie. Publikacja ma 120 stron, zawiera 150 ilustracji i 20 map. Ludobójstwu na Wołyniu poświęcono w niej jeden akapit o następującej treści (tłum. Kresy.pl):

„W latach 1943–1944 Ukraińcy z Ukraińskiej Powstańczej Armii na okupowanym przez Niemców Wołyniu i Galicji Wschodniej, widząc skuteczność fizycznej eksterminacji ludzi przez Niemców, rozpoczęli systematyczne niszczenie Polaków na Wołyniu. W tej ludobójczej akcji zginęło ponad 100 tysięcy Polaków. Jej celem było zlikwidowanie w krótkim czasie ludności polskiej na tych terenach”.

CZYTAJ TAKŻE: Sondaż: Gwałtowny wzrost sympatii dla OUN-UPA i Bandery wśród Ukraińców

Kresy.pl / pap.pl / interia.pl / ipn.gov.pl / edziecko.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Czeslaw
    Czeslaw :

    Jeżeli będzie pokazywana prawda a nie tylko namiastka prawdy by nie urazić Ukraińców, to Czarnka Kaczyński przywoła „do pionu”, tak jak prezydent A.Duda zawetował lexczarnek. A Waszczykowski przestał być ministrem jak nie spodobała Mu się tablica na muzeum we Lwowie informująca że Polacy okupowali Lwów. Podobnie błyskawicznie przestał być dyrektorem Auschwitz wiceminister co zadeklarował że będzie eksponował polską a nie obcą historię.

  2. Roman1
    Roman1 :

    Gdyby tak minister poczytał jaki procent żyjących obecnie Ukraińców chwali bandytów z OUN i UPA. Gdyby tak spowodował, iż o rzezi wołyńskiej wiedzieliby wszyscy Polacy, gdyż obecna historia to Katyń (słusznie, że o nim Polacy wiedzą) i katastrofa pod Smoleńskiem nazywana przez niektórych zbrodnią. Jest w niej jeszcze stan wojenny, ale już bez zamachu majowego i bez Berezy Kartuskiej.