Według sondaży exit polls, wybory prezydenckie w Rosji wygrał, w pierwszej turze, szef rządu Władimir Putin zdobywając 59,3 procent głosów. Na drugim miejscu znalazł się komunista Giennadij Ziuganow, którego poparło 18,2 procent wyborców. Na trzecim miejscu sondaże wymieniają miliardera Michaiła Prochorowa z poparcie ma poziomie 9,6 procent.

W pierwszym komentarzu po ogłoszeniu wyników sondażowych szef partii komunistycznej Giennadij Ziuganow stwierdził, że wybory od początku do końca były nieuczciwe. „W tym przypadku cała, ogromna, kryminalna i skorumpowana machina państwowa pracowała tylko na rzecz jednego kandydata” – dodał Ziuganow.
O fałszerstwa wyborczych mówił także w swoim komentarzu biznesmen Michaił Prochorow. W jego opinii wybory jeszcze się nie skończyły. „Dopiero teraz się wszystko zaczyna. Ludzie, którzy głosowali na mnie to jest ta realna siła, która przejmie odpowiedzialność za przyszłość naszego kraju” – stwierdził Prochorowa. Obaj kandydaci nie uznają wyników niedzielnych wyborów.

IAR/Kresy.pl
forma płatności