Siergiej Ławrow uważa, że Nawalny mógł zostać otruty na pokładzie samolotu lub w Niemczech

Rosja nie może wykluczyć wersji, w której opozycjonista Aleksiej Nawalny został otruty wojskowym toksycznym środkiem w Niemczech lub w samolocie, który przetransportował go do berlińskiego szpitala Charite, powiedział w czwartek rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow.

Jak podała w czwartek agencja prasowa Tass, minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow poinformował na spotkaniu z mediami, że Rosja nie wyklucza, że opozycjonista Aleksiej Nawalny mógł zostać otruty na pokładzie samolotu, który transportował go do berlińskiego szpitala, lub już w Niemczech.

„Mamy wszelkie podstawy, by sądzić, że wszystko, co mu się  przydarzyło, dotyczące wojskowych substancji toksycznych dostających się do jego organizmu, mogło wydarzyć się w Niemczech lub na pokładzie samolotu, gdzie został załadowany i przewieziony do kliniki Charite” – powiedział szef rosyjskiej dyplomacji.

„Pojawiają się pytania, jakie osoby poza lekarzami znajdowały się na pokładzie tego samolotu” – kontynuował. „Jest to również interesujący temat do dyskusji, ale prawdopodobnie nie tyle dotyczy kwestii medycznych, ale raczej tego, kto mógł być zamieszany w tę historię poza najbliższymi kręgami medycznymi” – dodał Ławrow.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wcześniej informowaliśmy, że rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych twierdzi, że otrucie Nawalnego zostało zaaranżowane w celu nałożenia na Federację Rosyjską sankcji.

„Każdy niezaangażowany obserwator, daleki od chemii stosowanej i kwestii nierozprzestrzeniania broni chemicznej, logicznie zaczyna mieć poczucie, że wszystko, co się dzieje, jest amatorsko inscenizowanym wyczynem, którego kluczowym wątkiem jest kolejny strzał sankcyjny wobec Rosji” – podało rosyjskie msz. Ma to być kara za to, że Rosja nie daje sobie narzucać reguł stojących w sprzeczności z suwerennością, prawem międzynarodowym i zdrowym rozsądkiem.

Ministerstwo podkreśliło także „zsynchronizowany charakter działań” podejmowanych przez Niemcy, Szwecję i Francję oraz przypomniało wnioski skierowane do tych trzech krajów europejskich przez rosyjską Prokuraturę Generalną.

Resort skarży się, że bez odpowiedzi pozostały notatki rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych skierowane do odpowiednich agencji w Berlinie, Paryżu i Sztokholmie, w których zwrócono się o dodatkowe informacje w celu wykonania zobowiązań podjętych przez te trzy kraje zgodnie z postanowieniem 2 art. 7 konwencji o zakazie broni chemicznej.

„Podobne wnioski zostały przesłane do Sekretariatu Technicznego OPCW, którego specjaliści od 5 września brali de facto udział w tajnej operacji pobrania próbek biologicznych od Aleksieja Nawalnego i dostarczenia ich do dwóch certyfikowanych przez organizację laboratoriów” – dodało ministerstwo. Ponadto zignorowano propozycje rosyjskich parlamentarzystów i lekarzy dotyczące nawiązania współpracy z niemieckimi kolegami w celu zbadania wszystkich szczegółów incydentu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Rosyjski polityk trafił do szpitala 20 sierpnia w Omsku na Syberii. Stracił przytomność na pokładzie samolotu, który leciał z Tomska do Moskwy. Do Niemiec został przewieziony na żądanie rodziny i był leczony w berlińskiej klinice Charite.

Niemieckie władze uważają, że istnieją „jednoznaczne dowody” na próbę otrucia opozycjonisty środkiem bojowym z grupy NowiczokSzef niemieckiej służby wywiadowczej BND Bruno Kahl powiedział, że wyniki specjalistycznych badań wykazały, iż Aleksiej Nawalny został otruty bardziej rozwiniętą, a zarazem mocniejszą odmianą Nowiczoka, możliwą do pozyskania tylko dzięki pomocy rosyjskich władz. 14 września laboratoria w Szwecji i we Francji potwierdziły niezależnie od siebie niemieckie ustalenia, że Aleksiejowi Nawalnemu podano środek z grupy Nowiczok. Z kolei szef oddziału ostrych zatruć szpitala ratunkowego w Omsku twierdził, że Nawalny nie został otruty, lecz wpadł w śpiączkę wynikającą z zaburzeń metabolicznych.

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz