Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekret o środkach na rzecz utrzymania pokoju w rejonie konfliktu w Górskim Karabachu, który przewiduje wysłanie 1960 żołnierzy sił pokojowych i ich rotację co najmniej co sześć miesięcy – podał w czwartek Tass powołując się na rządowe źródła.

Jak przekazała rosyjska agencja prasowa Tass, po podpisaniu w czwartek odpowiedniego dekretu przez prezydenta Władimira Putina, do Górskiego Karabachu zostanie wysłanych 1960 żołnierzy.

Dekret został podpisany zgodnie z Uchwałą nr 355 Rady Federacji o wykorzystaniu Sił Zbrojnych Rosji poza granicami kraju oraz w celu utrzymania zawieszenia broni i pokoju w Górskim Karabachu na podstawie oświadczenie z 9 listopada prezydenta Rosji Władimira Putina, prezydenta Azerbejdżanu Ilhama Alijewa i premiera Armenii Nikola Paszyniana.

Zgodnie z dekretem Putina Rosja wyśle ​​do Górskiego Karabachu personel wojskowy w liczbie 1960 żołnierzy sił pokojowych „na okres pięciu lat, który może być wielokrotnie przedłużany na kolejne pięcioletnie okresy”, jeśli ani Azerbejdżan, ani Armenia na sześć miesięcy przed upływem odpowiedniego pięcioletniego okresu nie zgłosi obiekcji.

Rosyjski kontyngent pokojowy zostanie rozlokowany wzdłuż linii walki w Górskim Karabachu oraz wzdłuż korytarza Łaczin łączącego Armenię z enklawą.

Prezydent Rosji polecił także Ministerstwu Obrony, aby co najmniej raz na pół roku dokonywało rotacji sił pokojowych w Górskim Karabachu i wymieniało sprzęt wojskowy w miarę wyczerpywania się jego żywotności oraz w razie konieczności technicznej.

Rosyjskiej Federalnej Służbie Bezpieczeństwa (FSB) polecono sprawowanie kontroli nad gwarancjami Armenii w zakresie połączeń transportowych między zachodnimi okręgami Azerbejdżanu a Autonomiczną Republiką Nachiczewanu w zakresie swobodnego przepływu obywateli, pojazdów i ładunków w obu kierunkach.

Putin polecił także rosyjskiemu rządowi sfinansowanie wydatków na działalność sił pokojowych i zapewnienie im niezbędnych zapasów oraz wypłaty zasiłków pieniężnych wraz z dodatkowymi gwarancjami i odszkodowaniami, w tym także dla członków ich rodzin.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak już informowaliśmy, główne miejsce stacjonowania batalionów brygady piechoty zmechanizowanej stanowiącej siły pokojowe w Górskim Karabachu będą znajdować się w Stepanakercie i Mardakercie. Posterunki obserwacyjne są ustawione głównie wzdłuż północnego, wschodniego i południowego krańca regionu znajdującego się pod kontrolą sił pokojowo. Dodatkowo znajdą się one w tak zwanym korytarzu laczyńskim łączącym obszar wydzielony Górskiego Karabachu z terytorium Armenii. Korytarz ten będzie na szerokości 5 km kontrolowany przez rosyjskich żołnierzy.

Rozlokowanie w na części Górskiego Karabachu sił pokojowych złożonych z Rosjan jest efektem podpisania w poniedziałek wieczorem porozumienia rozejmowego przez Armenię, Azerbejdżan i Rosję. Wygasiło ono eskalację zbrojną w postaci pełnowymiarowej wojny jaka wybuchła w regionie 27 września. Turcja oficjalnie wspiera Azerbejdżan politycznie i zbrojąc jego armię w drony odgrywające dużą rolę na karabaskim froncie. Nieoficjalnie Turcja werbuje też i wysyła do Azerbejdżanu setki syryjskich islamistów mających walczyć z Ormianami. Azerbejdżanie zajęli już całą strefę buforową na południu i z tego kierunku wdzierają się do właściwego Górskiego Karabachu.

Kresy.pl/Tass

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz