Rzeczniczka SBU stwierdziła, że do zdjęcia zakazu wjazdu na Ukrainę, nałożonego na prezydenta Przemyśla, przyczyniła się jego publiczna, krytyczna ocena „antyukraińskich marszów w Przemyślu”. Zaznaczyła również, że całą sytuację próbowała wykorzystać „trzecia strona”.

Jak informowaliśmy, według ukraińskiego portalu Zaxid.net, powołującego się na wysoko postawione źródło w centrali SBU, 5-letni zakaz wjazdu dla prezydenta Przemyśla miał zostać zdjęty po osobistej interwencji prezydenta Ukrainy. Później informację o cofnięciu zakazu potwierdził Andrij Deszczyca, ambasador Ukrainy w Polsce.

W opublikowanym na Facebooku oświadczeniu Ołena Hitliańska, rzeczniczka Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zaznaczyła, że każda decyzja dotycząca nałożenia lub zniesienia zakazu wjazdu na Ukrainę jest podejmowana w związku z kombinacją troski o bezpieczeństwo i czynniki międzynarodowe. – Z tej właśnie perspektywy SBU analizuje sytuację w odniesieniu do osób, którym zabroniono wjazdu do naszego kraju, będąc w stałym kontakcie z MSZ Ukrainy –napisała Hitliańska.

Według rzeczniczki SBU, „strona ukraińska pozytywnie przyjęła ocenę prezydenta Przemyśla, którą publicznie dał antyukraińskim marszom w mieście[Przemyślu]”.– Właśnie dlatego SBU podjęła odpowiedzialną decyzję o zniesieniu zakazu wjazdu na Ukrainę dla prezydenta polskiego miasta Przemyśl, Roberta Chomy –stwierdziła Hitliańska. Stwierdziła przy tym, że „trzecia strona” próbowała wykorzystać zaistniałą sytuację:

– Rozumiemy również, że zakaz wjazdu dla prezydenta Przemyśla próbowała aktywnie wykorzystać „trzecia” strona, by wprowadzić rozłam w stosunkach między Ukrainą a Polską. Jesteśmy przekonani, że ta sytuacja nie będzie utrudniać rozwoju stosunków dwustronnych z bratnim polskim narodem.

Wcześniej, tuż po wydaniu Chomie przez SBU zakazu wjazdu, ukraińskie media przytaczały wypowiedź Hitlańskiej, według której zakaz ten wydano „w celu zabezpieczenia bezpieczeństwa państwa” ukraińskiego. Stwierdziła również, że zakazano mu wjazdu „za działalność szkodzącą Ukrainie”, zaś decyzję w tej sprawie wydano latem ub. roku.

Hitlańska potwierdziła te informacje w rozmowie z PAP. Z kolei podczas konferencji prasowej Choma mówił, że Ukraińcy poinformowali go, że SBU wydała tę decyzję 29 grudnia. On sam zaznacza, że granicę polsko-ukraińską ostatni raz przekraczał 25 listopada ub. roku.

Unian.net / Kresy.pl

15 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. kojoto
    kojoto :

    I co? Może teraz Chomuś pojedzie zgięty w pół i będzie rączki całować szowinistom ukraińskim za łaskawe pozwolenie… Brak reakcji kurewskiego PiSowskiego rządu owocuje rozzuchwaleniem się polakożerców. Połowa tzw. ukraińskich polityków powinna mieć zakaz wjazdu do Polski i UE – ze Świnioszenką na czele.

  2. zefir
    zefir :

    Ma ktoś może namiary na publiczną samokrytykę Chomy ,po wydaniu przez SBU zakazu jego wjazdu na Upadlinę,która legła u podstaw zdjęcia tego zakazu? Nic takiego nie mogę znależć,a nie chciałbym „braci i przyjaciół” oskarżać o krętactwo.