Zdaniem rzecznika prezydenta, w tym roku Marsz Niepodległości nie będzie miał charakteru państwowego, jak było to w przypadku ubiegłorocznego pochodu. Z jego wypowiedzi wynika, że w związku z tym Andrzej Duda nie weźmie w nim udziału.

W środę podczas rozmowy z portalem Wirtualna Polska rzecznik Prezydenta RP, Błażej Spychalski, był pytany, czy w tym roku Andrzej Duda weźmie udział w tegorocznym Marszu Niepodległości w Warszawie.

– Prezydent szedł na czele marszu w zeszłym roku dlatego, że tamten marsz był absolutnie wyjątkowy; to był marsz zorganizowany na stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości – powiedział Spychalski. Dodał, że wówczas był to marsz o charakterze państwowym. – W tym roku, z tego co wiem, tak nie będzie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Spychalski dopytywany, czy to oznacza, że prezydent nie pójdzie w tegorocznym Marszu Niepodległości, odparł:

– Nie ma co prawda jeszcze decyzji w tym zakresie, ale na pewno nie będzie to uroczystość o charakterze państwowym.

Rzecznik prezydenta zaznaczył, że w tym roku uroczystości z okazji Święta Niepodległości organizowane przez Kancelarię Prezydenta obejmą m.in. wręczenie Orderów Orła Białego, uroczystą zmianę warty honorowej przy Grobie Nieznanego Żołnierza, spotkanie z protokołem dyplomatycznym w Pałacu Prezydenckim.

W ubiegłorocznym w marszu wzięło udział 250 tys. osób. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami pomiędzy stroną rządową a Stowarzyszeniem Marsz Niepodległości pochód składał się formalnie z dwóch zgromadzeń – rządowego marszu „Dla Ciebie Polsko” i Marszu Niepodległości organizowanego co roku 11. listopada w Warszawie przez środowiska narodowe.

Czytaj także: Bąkiewicz: rząd i Pałac Prezydencki chcieli znacjonalizować Marsz Niepodległości

Jak informowaliśmy, organizatorzy Marszu Niepodległości zadecydowali, że w tym roku przejdzie on pod hasłem „Miej w opiece naród cały”, będącym cytatem z pieśni „Z dawna Polski Tyś Królową”. Logo marszu to wzniesiona ku górze zaciśnięta pięść z różańcem. Wywołało ono oburzenie części publicystów i komentatorów. Jednym z pierwszych, który zaczął krytykować to logo był Michał Szułdrzyński, neokonserwatywny redaktor dziennika „Rzeczpospolita”, który uznał, że nawiązuje ono do symboli faszystowskich i przedstawia różaniec jako kastet, tym samym obrażają katolicyzm i ludzi wierzących. Jego gazeta pytała też, czy w związku z tym oficjalne stanowisko zajmie Episkopat Polski. Ponadto, grafikę mocno krytykowały środowiska liberalne i lewicowe.

Organizatorzy marszu i przedstawiciele środowisk narodowo-patriotycznych odpierali taką krytykę, inicjując przy tym akcję w mediach społecznościowych pod hasztagiem #NieWstydzęSięRóżańca.

Szef Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz zaznaczył w rozmowie z RIRM, że zarzuty przeciwko grafice są daleko chybione, a wręcz absurdalne.

Trzeba mieć bardzo dużo złej woli, żeby doszukiwać się w tym geście czegoś negatywnego. Różaniec trzeba zacisnąć w pięść, żeby go trzymać” – powiedział Bąkiewicz. Już wcześniej zaznaczał, że tegoroczne hasło nawiązuje do idei Kościoła walczącego. a w tej grafice żadnego podtekstu negatywnego. – Modlitwa i hartowanie cnoty męstwa w katolikach jest czymś bardzo oczekiwanym. Dlatego nie rozumiemy tych ataków.

Bąkiewicz poinformował też na twitterze, że w ostatnim czasie jest „celem wzmożonego zainteresowania polskiej policji”. Dwa tygodnie temu dwa razy wezwano go na przesłuchanie, a w sobotę do jego domu przyjechali radiowozem szukający go policjanci, chcąc przesłuchać go w trybie pilnym. Prezes Stowarzyszenia MN pytał, czy ma to związek z tegorocznym marszem i amerykańską ustawą S.447, dotyczącą roszczeń środowisk żydowskich.

W poniedziałek podczas konferencji prasowej organizatorzy marszu oświadczyli, że czują się zastraszani przez służby i policję. Bąkiewicz poinformował, że rok ubiegłorocznym Marszu Niepodległości postawiono mu zarzuty podżegania do wykroczenia przeciw porządkowi i spokojowi publicznemu, a funkcjonariusze nachodzą jego dom i rodzinę. Sprawa dotyczy wydarzeń sprzed roku. – W mojej opinii są to naciski przed zbliżającym się Marszem Niepodległości – uważa Robert Bąkiewicz.

Interia.pl / RIRM / twitter.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz