Rosyjski trawler Sparta, od połowy grudnia uwięziony w lodach u wybrzeży Antarktydy, zakończył najważniejsze naprawy i wyruszył w drogę do Nowej Zelandii. Towarzyszy mu koreański lodołamacz Araon, którego załoga pomagała przez ostatnie dni w zaspawaniu dwóch dziur w burcie trawlera.
Walka o uratowanie rosyjskiego statku trwała dwa tygodnie. Otwory w burcie znajdowały się pod linią wodną. By je zatkać trzeba było odpompować se Sparty ponad 200 ton paliwa. Stało się to możliwe dopiero wtedy, gdy dotarł do niej lodołamacz. Wcześniej 32 osobowa załoga walczyła z wdzierającą się do kadłuba wodą. Samolot transportowy nowozelandzkich sił powietrznych dostarczył jej w tym celu bardzo wydajną pompę.
W drodze do Nowej Zelandii, liczącej 200 mil morskich, obie jednostki muszą się przedrzeć przez zwarte pole lodowe i obszar gęstej kry.




























