Rosyjski dron naruszył przestrzeń powietrzną Mołdawii podczas zmasowanego ataku na Ukrainę. Bezzałogowiec przeleciał z północy na południe kraju, a władze czasowo zamknęły przestrzeń powietrzną w północnej i centralnej części państwa.

13 maja, około godz. 16:00 czasu lokalnego, rosyjski dron przekroczył granicę Ukrainy z Mołdawią, wlatując z ukraińskiego obwodu winnickiego w kierunku miejscowości Sauca w rejonie Ocnița. Do naruszenia przestrzeni powietrznej doszło podczas zmasowanego rosyjskiego ataku dronowego na Ukrainę.

O incydencie poinformowało Ministerstwo Obrony Mołdawii. Resort przekazał, że o godz. 16:05 mieszkańcy zauważyli bezzałogowiec nad Bielcami, skąd maszyna kierowała się na południe w stronę rejonu Ungheni.

Systemy nadzoru powietrznego mołdawskiej Armii Narodowej śledziły drona, gdy przemieszczał się w głąb kraju. Bezzałogowiec został wykryty nad rejonem Hîncești, a o godz. 16:26 na krótko zniknął z radarów w pobliżu miejscowości Mingir.

W odpowiedzi na zagrożenie władze Mołdawii czasowo ograniczyły przestrzeń powietrzną w północnej i centralnej części kraju. Restrykcje obowiązywały do godz. 16:59.

Dron ponownie pojawił się na radarach o godz. 16:55 w południowym rejonie Cahul, nad miejscowością Cîșlița-Prut. Następnie zniknął z systemów nadzoru w pobliżu Giurgiulești, portu położonego przy granicy Mołdawii, Rumunii i Ukrainy.

Według agencji Nexta bezzałogowiec był irańskim dronem typu Shahed. Maszyna najprawdopodobniej nie została zestrzelona przez mołdawskie wojsko.

Incydent był kolejnym przypadkiem naruszenia mołdawskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie bezzałogowce używane podczas ataków na Ukrainę. Wcześniej mołdawskie władze wykryły rosyjskiego drona Gerbera w pobliżu miejscowości Sofia w północnym rejonie Drochia.

Może Cię zainteresować: Kolejny rosyjski dron na terytorium Mołdawii – tym razem uzbrojony

Policja i eksperci od materiałów wybuchowych potwierdzili wówczas, że dron nie przenosił głowicy bojowej. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Mołdawii potępiło incydent, określając go jako naruszenie przestrzeni powietrznej państwa i bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli.

Na środowy rosyjski atak na Ukrainę zareagowało także polskie wojsko. Przez kilka godzin w polskiej przestrzeni powietrznej operowały dyżurne myśliwce, jednak nie odnotowano zagrożenia dla terytorium Polski.

Kresy.pl/moldpres.md

Tagi: ,
forma płatności