Rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maria Zacharowa ostro skrytykowała manewry amerykańskich samolotów wojskowych nad Morzem Czarnym.

Rosyjska agencja informacyjna RIA Nowosti twierdzi, że samolot pasażerski Aerofłotu lecący z Tel Awiwu do Moskwy musiał w piątek zmienić swoją trasę nad Morzem Czarnym, by uniknąć niebezpiecznego zbliżenia z amerykańskim samolotem zwiadowczym. Według agencji załoga samolotu wojskowego nie odpowiadała na próby nawiązania kontaktu przez instytucje lotnictwa cywilnego. Wywołało to reakcję rzeczniczki rosyjskiej dyplomacji.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Maria Zacharowa napisała na swoim kanale na Telegramie – „Działania Sił Powietrznych USA wywołały zagrożenie dla lotnictwa cywilnego. A jeśli teraz udało się uniknąć katastrofy w przestrzeni powietrznej nad otwartymi wodami Morza Czarnego, nie oznacza to, że Stany Zjednoczone i NATO mogą nadal bezkarnie narażać ludzkie życia” – zacytowała agencja informacyjna TASS.

Rzeczniczka rosyjskiej dyplomacji dodała, że „Wzmożona intensywność lotów samolotów NATO w pobliżu granic Federacji Rosyjskiej, w tym nad Morzem Czarnym, stwarza ryzyko niebezpiecznych incydentów w stosunku do samolotów cywilnych”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

TASS opisuje piątkowy incydent podając, że zaniepokojenie Rosjan wywołały w piątek manewry dwóch amerykańskich samolotów na Morzem Czarnym. Były to samolot zwiadu strategicznego Boeing RC-135 oraz samolot rozpoznania i wskazywania celów CL-600 Artemis. W celu ich przechwycenia Rosjanie wysłali samoloty Su-27 i Su-30.

Czytaj także: Belgijskie F-16 przechwyciły rosyjskie bombowce [+VIDEO]

ria.ru/tass.ru/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz