Ukraińskie drony uderzyły w strategiczny port nad Morzem Czarnym w Rosji. W wyniku ataku zginęła co najmniej jedna osoba, a infrastruktura naftowa stanęła w ogniu.
Donald Trump zapowiedział bezprecedensowy odwet wojskowy, gdyby Iranowi udało się przeprowadzić zamach na jego życie. Prezydent USA mówi, że od lat znajduje się na irańskiej liście celów, a podczas pogrzebu Alego Chameneiego ponownie pojawiły się wezwania do jego zabicia.
W piątek prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział w rozmowie z „New York Post”, że pozostawił instrukcje dotyczące odpowiedzi wojskowej na wypadek, gdyby Iranowi udało się przeprowadzić zamach na jego życie. Teheran miałby wówczas zostać zbombardowany na niespotykaną dotąd skalę.
„Od dawna jestem na ich liście. Z tym właśnie mamy do czynienia. […] Zostawiłem instrukcje. Gdyby cokolwiek się wydarzyło, mają ich dosłownie zbombardować na skalę, jakiej nigdy wcześniej nie widzieli” — powiedział Trump.
Prezydent USA ponownie sugerował statkom handlowym, że mają wolny przepływ przez Cieśninę Ormuz. Nie wszystkie jednak. Donald Trump ogłosił przywrócenie blokady irańskich portów.
„Cieśnina Ormuz jest otwarta i pozostanie otwarta – z Iranem lub bez niego. Przywracamy blokadę Iranu, nazwaną tak dlatego, że obejmuje wyłącznie irańskie statki oraz jednostki należące do klientów Iranu lub z nim związane, uniemożliwiając im wpływanie do cieśniny i jej opuszczanie. Wszystkie pozostałe państwa będą mogły korzystać z cieśniny w sposób swobodny i bez ograniczeń” - napisał w poniedziałek popołudniu na portalach społecznościowych Trump.
Trump powtórzył, że Stany Zjednoczone będą „strażnikiem” Cieśniny Ormuz i będą pobierać od komercyjnych armatorów opłatę w wysokości 20 proc. wartości przewożonego ładunku jako rekompensatę za amerykańskie działania zbrojne, jak zrelacjonowała CNN.
Chargé d’affaires Polski na Ukrainie Piotr Łukasiewicz przy okazji obchodów ku czci ofiar UPA na Wołyniu postanowił też mówić o ukraińskich „ofiarach przemocy państwa polskiego". Minister spraw zagranicznych nie widzi problemu.
„Pochylając głowę nad polskimi ofiarami przemocy ukraińskiej na Wołyniu, nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach przemocy państwa polskiego na terenach dawnej II Rzeczypospolitej przed wojną i w jej trakcie" - powiedział na obchodach rocznicy "krawej niedzieli" w Ołyce na Wołyniu Łukasiewicz, jedncześniej zastrzegając, że nie chce rysować żadnej „symetrii". Przemówienie to spotkało się w Polsce z falą krytyki. Jednak szef Łukasiewicza bierze go w obronę.
Odnosząc się do komentarza Jerzego Kwaśniewskiego zastanawiającego się czy dyplomata sprzeniewierzył się polityce rządu, czy relizował linię Ministerstwa Spraw Zagranicznych, szef tego ostatniego, Radosław Sikorski odpowiedział - „Jest trzecia opcja, mianowicie, że ryzykujący życiem dla ojczyzny pod rosyjskimi bombami płk Łukasiewicz wypowiedział się w chrześcijańskim duchu <<Wybaczamy i prosimy o wybaczenie>>" - zacytował w niedzielę portal Dorzeczy.pl.
13 lipca Kościół wspomina świętych Andrzeja Świerada i Benedykta – pustelników żyjących na przełomie X i XI wieku, należących do najstarszych świętych związanych z ziemiami polskimi, słowackimi i węgierskimi.
W polskim kalendarzu liturgicznym jest to wspomnienie obowiązkowe.
Podstawowym źródłem wiadomości o ich życiu jest „Żywot świętych pustelników Świerada wyznawcy i Benedykta męczennika”, spisany około 1064 roku przez Maura, późniejszego biskupa Peczu. Autor oparł dzieło m.in. na relacji Benedykta oraz informacjach Filipa, opata klasztoru św. Hipolita na górze Zobor koło Nitry.
Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar wraz z pracownikami ukraińskiej placówki dyplomatycznej uczestniczył w sobotę 11 lipca w liturgii odprawionej w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie. Ambasada Ukrainy oświadczyła, że czci pamięć „wszystkich niewinnych ofiar”.
„Ambasador Ukrainy Wasyl Bodnar wraz z dyplomatami ambasady wziął udział w liturgii z okazji Dnia Pamięci Ofiar Tragedii Wołyńskiej w Katedrze Polowej Wojska Polskiego” – przekazała ukraińska placówka dyplomatyczna.
„Ukraina czci pamięć wszystkich niewinnych ofiar. Każde ludzkie życie ma taką samą wartość” – dodano.
Jeden z bardziej wpływowych senatorów amerykańskiej Partii Republikańskiej, Lindsey Grahama zmarł w sobotę wieczorem po „krótkiej i nagłej chorobie”.
Informacje o śmierci Grahama podało biuro senatora. Zwięzły wpis nie konkretyzuje na co chorował polityk. „Rodzina senatora Grahama docenia modlitwy w tym trudnym czasie i prosi o zachowanie prywatności w tym niezwykle trudnym okresie” - dodano w oświadczeniu zacytowanym przez agencję informacyjną Associated Press.
Informacja o śmierci Grahama pojawiła się wkrótce po jego wyjeździe na Ukrainę. W piątek, goszcząc w tym państwie, amerykański senator spotkał się z jej prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, jak podała BBC.
































