Według strony rosyjskiej, Chersoń jest już pod jej całkowitą kontrolą i trwają już tylko negocjacje w sprawach infrastruktury miejskiej. Miejscowe władze przyznają, że zginęły setki ludzi, jednak Ukraińcy oficjalnie nie potwierdzają utraty Chersonia.

W środę rano ministerstwo obrony Rosji podało, że rosyjskie siły zbrojne opanowały Chersoń, ważne miasto portowe u ujścia Dniepru do Morza Czarnego i stolicę obwodu chersońskiego, graniczącego z Krymem.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1741.62 PLN    (7.91%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Rzecznik resortu, gen. Igor Konaszenkow twierdzi, że miasto jest pod pełną kontrolą wojsk rosyjskich. Według niego, infrastruktura cywilna, ważne usługi publiczne i transport działają normalnie. Zapewniał też, że w mieście nie ma żadnych braków jedzenia ani towarów pierwszej potrzeby.

Konaszenkow powiedział też, że toczą się negocjacje pomiędzy rosyjskim dowództwem a władzami miejskimi i regionalnymi. Mają one dotyczyć kwestii utrzymania i funkcjonowania infrastruktury społecznej i zapewnienia prawa i porządku, jak równie bezpieczeństwa mieszkańców miasta.

Strona ukraińska nie przyznaje wprost, że miasto zostało stracone. Gubernator obwodu chersońskiego, Hennadij Łahuta we wpisie na Telegramie przyznał jednak, że według stanu na godz. 9:00 rano, że „miasto jest całkowicie otoczone przez wroga”. Podał też, że w nocy słychać było liczne odgłosy strzałów i wybuchów. Potwierdził też, że płonie ostrzelana wcześniej siedziba Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.

Łahuta napisał, że zajmujący miasto Rosjanie grabią wiele aptek oraz sklepów. „Obecnie pracujemy nad kwestiami informacyjnymi, humanitarnymi, przede wszystkim nad przywróceniem dostaw wody i elektryczności do miasta” – napisał. Godzinę później gubernator Chersonia w kolejnym wpisie napisał, że jest w kontakcie z władzami państwa nad utworzeniem korytarza humanitarnego dla ewakuacji ludności.

Przypomnijmy, że w nocy z 1 na 2 marca br. w sieci pojawiły się informacje, według których Rosjanie praktycznie zajęli już Chersoń. Media publikowały m.in. zdjęcia, mające przedstawiać rosyjskie pojazdy wojskowe zaparkowane na placu w centrum miasta, pod siedzibą administracji obwodowej. Część źródeł podało, że w mieście wciąż toczą się walki. Przed godziną 2:00 w nocy „Ukraińska Prawda” podała, że mer miasta, Ihor Kołychajew, zaapelował do władz Ukrainy o pomoc w utworzeniu „zielonego korytarza” dla zabrania z miasta „setek trupów”, a także wywiezienia leków i żywności. Przyznał, że po stronie ukraińskiej, szczególnie w szeregach obrony terytorialnej, jest wielu poległych. Potwierdził też, że Rosjanie w nocy przejęli kontrolę nad dworcem kolejowym i portem.

Po godzinie 6:00 rano czasu miejscowego mer Kołychajew podał, że noc minęła spokojnie, a słychać było tylko pojedyncze strzały. Twierdził jednak, że Rosjanie powodują szkody w infrastrukturze miasta, m.in. strzelając do budynków szkół i wieżowców. Mówił też o licznych wybuchach.

Według lokalnych źródeł-ukraińskich profili telegramowych, miasto faktycznie co najmniej od wtorku wieczorem jest kontrolowane przez Rosjan, a ulice patrolują rosyjskie pojazdy wojskowe.

PRZECZYTAJ: Bój na ulicach Chersonia [+VIDEO]

Tass / pravda.com.ua / Unian / zn.ua /  Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz