Rosja wzmacnia siły lądowe w obwodzie kaliningradzkim w ramach formowania nowej dywizji zmotoryzowanej

W obwodzie kaliningradzkim rusza formowanie pułku zmotoryzowanego na bazie istniejącej już brygady. Działania te są częścią prac nad zapowiadanym wcześniej formowaniem nowej dywizji zmotoryzowanej, w ramach ogólnego planu wzmacniania sił wojskowych enklawy kaliningradzkiej.

Jak podała w tym tygodniu rosyjska gazeta „Izwiestija”, rosyjski resort obrony wzmocni komponent wojsk lądowych w obwodzie kaliningradzkim. Przede wszystkim, rozpoczęto już reorganizację 79. samodzielniej brygady strzelców zmotoryzowanych gwardii.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4111.49 PLN    (18.68%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„To najmocniejsza na dany moment ogólnowojskowe zgrupowanie w regionie” – pisze Izwiestija. Jak podano, na bazie 79. brygady formowany jest pułk, który będzie stacjonował w Sowiecku. Jednostka ta, wraz z innymi (w tym z częścią starych batalionów „brygadowych”, a prawdopodobnie również 7. samodzielny pułk strzelców zmotoryzowanych gwardii z Kaliningradu), wejdzie w skład dywizji strzelców zmotoryzowanych, na której barkach ma spoczywać obrona kaliningradzkiej enklawy.

Według źródeł gazety w ministerstwie obrony Rosji, nowa dywizja w rejonie Kaliningradu ma powstać jeszcze w tym roku. Wchodzące w jej skład oddziały i pododdziały mają wziąć udział w zaplanowanych na ten wrzesień manewrach strategicznych Zapad-2021.

Wcześniej, do początku lat 90. XX wieku, w obwodzie kaliningradzkim stacjonowała 11. Armia ZSRR, którą później zredukowano. W ostatnich latach za obronę tej enklawy odpowiada 11. korpus armijny, w skład którego wchodzą pułk i brygada strzelców zmotoryzowanych oraz brygada artylerii i pułk pancerny.

Zdaniem rosyjskich ekspertów, odnowione zgrupowanie będzie w stanie efektywnie „przykrywać” obwód kaliningradzki z różnych kierunków. Zwracają oni uwagę na obecność wielonarodowych batalionowych grup bojowych NATO w Polsce i na Litwie, z którymi sąsiaduje obwód kaliningradzki. Ich zdaniem, ostatecznie część stacjonujących tam wojsk rosyjskich zostanie zorientowana na kierunek polski, a część na litewski, żeby „w razie konieczności mogły szybko reagować na zmianę sytuacji”.

W opinii rosyjskiego eksperta wojskowego, Władisława Szurygina, decyzja o sformowaniu dywizji w rejonie Kaliningradu jest znacznie spóźniona. Uważa za błąd dominujące w początkach poprzedniej dekady myślenie, że armię można przenieść na system brygadowy. Jego zdaniem, walka rozproszonymi brygadami bez dużych formacji byłaby dość trudna, szczególnie na teatrze zachodnim, gdzie przeciwnik ma przewagę nad Rosjanami, w tym pod względem nowoczesnej broni.

„Dywizja to mocna pięść. Z jednej strony, ma ona wszystko, co potrzebne przy konfliktach lokalnych. Z drugiej strony, w przypadku wielkoskalowych działań bojowych dywizja posiada wszelkie konieczne środki do obrony Kaliningradu” – powiedział Szurygin.

Zobacz także: Eksperci z USA: w razie rosyjskiej agresji, Polacy razem z siłami USA mają zająć obwód kaliningradzki

Sformowanie pełnej dywizji strzelców zmotoryzowany w obwodzie kaliningradzkim, wchodzącej w skład 11 korpusu armijnego, zapowiadał w grudniu 2020 roku dowódca Floty Bałtyckiej, admirał Aleksandr Nosatow. Sprawa była też opisywana na łamach naszego portalu.

„Izwiestija” przypomina, że Rosja od kilku lat prowadzi działania mające na celu wzmocnienie i zmodernizowanie sił wojskowych stacjonujących w obwodzie kaliningradzkim. Na początku 2018 roku trafiły tam systemy rakietowe Iskander-M, które weszły w skład 152. brygady rakietowej korpusu armijnego Floty Bałtyckiej. Rok później pojawiły się doniesienia o przeformowaniu rozlokowanego tam batalionu pancernego w 11. samodzielny pułk, a w październiku 2020 r. Rosjanie rozpoczęli wyposażanie jednostek wojskowych obwodu kaliningradzkiego w zmodernizowane czołgi T-72B3M. Wysłano tam 30 takich czołgów. Dostarczono tam też systemy przeciwlotnicze Tor-M2.

Ponadto, w 2020 roku brygada artylerii 11. korpusu armijnego w miejsce wieloprowadnicowych rakietowych systemów artyleryjskich Grad otrzymała nowe systemy dalekiego zasięgu „Smiercz”, co pozwoliło zwiększyć zasięg i moc salwy artylerii rakietowej. W minionych latach w obwodzie kaliningradzkim rozmieszczono też kilka dywizjonów rakietowych systemów obrony powietrznej S-400 Triumf. Z kolei lotnictwo rosyjskiej marynarki wojennej otrzymało myśliwe Su-30SM i zmodernizowane śmigłowce Ka-27M.

Przypomnijmy, że w grudniu ubiegłego roku pisaliśmy o decyzji Rosjan w sprawie rozmieszczenia w rejonie Kaliningradu dodatkowych rakietowych systemów przeciwokrętowych Bastion, o zasięgu do 600 km. Rosyjska gazeta „Izwiestija” zaznaczała, że rozmieszczenie systemów Bastion w rejonie Kaliningradu to reakcja na wzmacnianie zgrupowań sił NATO w Europie. Ich zasięg i dyslokacja ma umożliwić Rosjanom kontrolę niemal całego akwenu Morza Bałtyckiego przylegającego do rosyjskiego terytorium.

Czytaj także: Rosjanie rozmieszczą pod Kaliningradem nowoczesny radar o zasięgu 3,000 km

iz.ru / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz