Prowokacje podobne do tych z udziałem brytyjskiego niszczyciela HMS Defender na rosyjskich wodach terytorialnych u wybrzeży Krymu są organizowane w Stanach Zjednoczonych, przekonywał w niedzielę rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Jak przekazała agencja prasowa Tass rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przekonywał  w niedzielę, że prowokacje podobne do tych z udziałem brytyjskiego niszczyciela HMS Defender na rosyjskich wodach terytorialnych u wybrzeży Krymu są organizowane w Stanach Zjednoczonych.

„Myślę, że nasz wywiad z pewnością wie, kto podjął tam decyzję. Z pewnością uważam, że takie operacje są zasadniczo planowane przez starszych partnerów z zagranicy” – powiedział. Według niego „w tym przypadku niszczyciel był tylko narzędziem prowokacji”.

„A prezydent [Władimir Putin] tłumaczył, że w ten sposób wybrzmiewają słabe punkty zarówno w systemie monitorowania integralności granicy, jak i w systemie reagowania. To świadoma i dobrze zaplanowana prowokacja” – podkreślił.

Rosja będzie ostro reagować na prowokacje podobne do incydentu z brytyjskim niszczycielem, powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

– Rzeczywiście tak jest – powiedział Pieskow, zgadzając się ze stanowiskiem, że w takich sytuacjach Moskwa zachowa się surowo. Skomentował uwagę, że reakcja rosyjskiego prezydenta Władimira Putina „była bardzo ostra i jasne jest, że nie należy powtarzać prowokacji, reakcja będzie zgodna z kartą, która mówi – tonąć”.

Tymczasem rzecznik Kremla zaznaczył, że nie popiera dyskusji o takich scenariuszach zagłady. „Ale oczywiście reakcja będzie z pewnością ostra” – podkreślił.

„A co najważniejsze, jak powiedział prezydent, informacje, które uzyskał samolot rozpoznawczy, nie są tymi, o które zabiegali, ale są to informacje, które strona rosyjska uważała za konieczne” – powiedział Pieskow.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Jak informowaliśmy, prezydent Rosji Władimir Putin twierdzi, że incydent z brytyjskim niszczycielem był wyraźną prowokacją.

„To oczywiście prowokacja, co jest absolutnie jasne. Co ci prowokatorzy chcieli pokazać i jakie cele mieli do osiągnięcia? Przede wszystkim była to [prowokacja] wszechstronna i została zainscenizowana nie tylko przez Brytyjczyków, ale także przez Amerykanów, ponieważ brytyjski okręt wojenny zapuścił się na nasze wody terytorialne po południu, podczas gdy wczesnym rankiem o 07:30 amerykański samolot rozpoznania strategicznego wystartował z lotniska NATO w Grecji, chyba z Krety. Wyraźnie to obserwowaliśmy” – powiedział rosyjski przywódca.

Wtargnięcie brytyjskiego niszczyciela na rosyjskie wody terytorialne na Morzu Czarnym służyło celom rozpoznawczym, powiedział prezydent Rosji Władimir Putin. „Było oczywiste, że niszczyciel wtargnął w celu realizacji celów militarnych, próbując dowiedzieć się za pomocą samolotu zwiadowczego, jakie mogą być środki zaradcze naszych sił zbrojnych na tego rodzaju prowokacje, zobaczyć, jakie obiekty są uruchomiane, gdzie się znajdują i jak działają. Widzieliśmy to i wiedzieliśmy o tym, więc ujawniliśmy tylko te informacje, które uznaliśmy za stosowne” – powiedział Putin.

„Prawdopodobnie wyjawiłem tajemnicę, przepraszam wojsko” – dodał Putin. „Nawet gdybyśmy zatopili ten statek, nadal trudno byłoby sobie wyobrazić, że postawiłoby to świat na krawędzi III wojny światowej” – powiedział Putin.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa opublikowała nagranie wideo z incydentu z brytyjskim okrętem HMS Defender na Morzu Czarnym. Na nagraniu widać, jak rosyjska jednostka oddaje strzały ostrzegawcze z działka pokładowego.

Przez większość filmu rosyjscy strażnicy graniczni ostrzegają brytyjski okręt przez radio o naruszeniu granicy państwowej i żądają zmiany kursu. Ostrzegają też, że otworzą ogień w razie naruszenia granicy. W nagraniu padły słowa, że Rosjanie nie biorą odpowiedzialności za ewentualne zniszczenia. Film zawiera również fragment odpowiedzi brytyjskiego niszczyciela, gdzie Brytyjczycy twierdzą, że ich misja jest „pokojowa”.

Po stwierdzeniu naruszenia granicy na nagraniu słychać wydanie rozkazu oddania strzałów ostrzegawczych tak, by uniknąć trafienia niszczyciela. Po chwili z działka pokładowego rosyjskiej jednostki padły trzy strzały. Nagranie nie pokazuje domniemanego zrzucenia czterech bomb na kursie niszczyciela przez rosyjski myśliwiec Su-24M.

Jak podawaliśmy, w środę rosyjski resort obrony poinformował, że brytyjski okręt HMS Defender na Morzu Czarnym został ostrzegawczo ostrzelany, by powstrzymać naruszenie rosyjskiej granicy państwowej. Jak podawano, rosyjski okręt wojsk ochrony pogranicza oddał strzały ostrzegawcze w kierunku brytyjskiego okrętu. Miało to miejsce o 12:06 i 12:08 czasu rosyjskiego. Później, o godz. 12:19 czasu rosyjskiego rosyjski bombowiec frontowy Su-24M (w kodzie NATO – Fencer D) ostrzegawczo wystrzelił na kursie HMS Defender cztery bomby odłamkowo-burzące OFAB-250.   Wielka Brytania zaprzeczała później, że ​​Rosja oddała strzały ostrzegawcze w kierunku statku Royal Navy u wybrzeży Krymu.

Kresy.pl/Tass

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz