Większość posłów Porozumienia gotowa zablokować prezydenckie wybory kopertowe w maju. Jak nieoficjalnie ustalił reporter RMF FM Patryk Michalski, co najmniej 12 posłów ugrupowania Jarosława Gowina deklaruje, że sprzeciwi się powszechnemu głosowaniu korespondencyjnemu w tym miesiącu – czytamy na portalu. Rozważane ma być także przesuniecie wyborów na 23 maja.

Co najmniej 12 posłów z ugrupowania Jarosława Gowina – Porozumienie, zamierza sprzeciwić się wyborom korespondencyjnym w maju – podał w niedzielę portal „RMF24.pl”. W związku z tym Porozumienie jest gotowe zablokować majowe wybory. Czytamy, że takie wnioski wynikają z nieoficjalnych ustaleń redaktor Patryka Michalskiego z RMF. Rozważane ma być także przesuniecie wyborów na 23 maja.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Portal pisze, że Prawo i Sprawiedliwość stara się przeciągać posłów innych opcji na swoją stronę, w celu zniwelowania sprzeciwu ze strony koalicjanta. „Rządzący kuszą awansami lub miejscami w spółkach Skarbu Państwa, co opozycja nazywa + politycznym kłusownictwem +” – czytamy.

RMF przywołuje nieoficjalne informacje sugerujące, że wobec sprzeciwu ludzi Gowina istnieją małe szanse na zdobycie wystarczającego poparcia dla wyborów w maju. „Możliwe, że w ostatnim tygodniu przed zaplanowanymi wyborami pojawi się więc nowa propozycja” – czytamy.

Czytamy, że rozważana ma być możliwość przeprowadzenia elekcji 23 maja. Miałyby odbywać się w formie korespondencyjnej w przypadku osób objętych kwarantanną, a także szczególnie narażonych, oraz w normalnej formie dla pozostałych.

Powyższe rozwiązanie wymagałoby jednak kolejnej zmiany prawa, co mogłoby być trudne w sytuacji, gdy wybory powinny odbyć się już za tydzień. „W tym przedwyborczym chaosie rządzący zbliżają się do ściany, legalnie termin wyborów mógłby odłożyć stan klęski żywiołowej, ale PiS twierdzi, że nie ma przesłanek do jego wprowadzenia” – czytamy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Zobacz także: Poseł Porozumienia: popełniliśmy błąd, spanikowaliśmy ws. organizacji tradycyjnych wyborów

Wcześniejsze doniesienia medialne wskazywały, że Prawo i Sprawiedliwość usiłuje „kusić” posłów Porozumienia ministerialnymi stanowiskami oraz posadami w państwowych spółkach. Takie informacje podał w czwartek portal „Onet Wiadomości”.

„Setki tysięcy rocznie. Do tego praca dla grupy moich współpracowników. Wszystko zaraz po głosowaniu dotyczącym wyborów prezydenckich. Oczywiście, musiałbym wtedy zrzec się mandatu poselskiego” – miał mówić jeden z posłów Porozumienia w rozmowie z portalem.

Onet zwracał też uwagę, że w razie rezygnacji z mandatu posłów Porozumienia, trafiałby on do kolejnych kandydatów z list wyborczych – w tym przypadku do ludzi PiS.

Portal sugerował także, że prokuratura przygląda się działalności biznesowej polityków Porozumienia. Ostrzeżenie miał otrzymać jeden z posłów, pracujący w „dużej spółce państwowej”. Ludzie Gowina mieli być także zapraszani na indywidualne spotkania z Jarosławem Kaczyńskim oraz premierem Mateuszem Morawieckim. Ma także odchodzić do nagrywania „targów o stanowiska”.

Zobacz także: Krzysztof Bosak: Domagamy się uczciwych wyborów dla Polonii

rmf24.pl / wiadomosci.onet.pl / kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz