Reznikow: W Warszawie zostanie otwarta wystawa zniszczonych rosyjskich czołgów

W Warszawie zostanie otwarta wystawa zniszczonych, spalonych rosyjskich pojazdów pancernych – oświadczył w niedzielę minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow. Dodał, że później będzie ją można obejrzeć także w Madrycie czy Lizbonie.

Szef resortu obrony Ukrainy był pytany w niedzielę na antenie Polsat News, czy ewentualne odsunięcie od władzy prezydenta Rosji Władimira Putina doprowadziłoby do końca wojny. „Wrogiem Ukrainy nie jest jeden człowiek, ale cały reżim” – odpowiedział, cytowany przez PAP. „Za wojnę odpowiada cały Kreml – czyli grupa ludzi podejmująca decyzje o tym, że trzeba odbudować imperium – jak twierdzą, aż do Atlantyku, gdzie rosyjskie czołgi bez problemu dojadą” – dodał.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

375.18 PLN    (1.7%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Zapowiedział, że w Warszawie zostanie otwarta wystawa zniszczonych, spalonych rosyjskich pojazdów pancernych. Zaznaczył, że później będzie ją można obejrzeć także w Madrycie czy Lizbonie.

Reznikow został zapytany, czy są szanse na uwolnienie z rosyjskiej niewoli obrońców Azowstalu w Mariupolu. „Według posiadanych przez nas informacji Rosjanie dotrzymują danego słowa i ich stosunek do naszych żołnierzy jest – na tyle, na ile to możliwe – zgodny z konwencją genewską. Dlatego mamy nadzieję, że nie złamią danego słowa i jeśli nie zmieni się polityka w tym względzie, to będzie możliwe wymienić ich na rosyjskich żołnierzy, których mamy dużo w naszej niewoli” – zaznaczył.

Szef resortu obrony Ukrainy podkreślił, że od początku otwartej fazy wojny cały czas organizowane są korytarze humanitarne oraz trwa wymiana jeńców.

Reznikow zaznaczył, że wojna Rosji z Ukrainą rozpoczęła się faktycznie w 2014 r., kiedy w lutym zajęto Krym. „Wówczas miała ona charakter hybrydowy, natomiast obecnie mamy do czynienia z otwartą inwazją” – powiedział.

Zobacz także: Ukraina zakazuje rosyjskiej muzyki

„Mam nadzieję, że bohaterowie, którzy bronili Mariupola, Azowstalu zostaną uwolnieni” – oświadczył.

Podkreślił, że „na dzień dzisiejszy nie mamy braków osobowych” w armii. Dodał, że „osoby, które ukończyły 60. rok życia, nie będą mobilizowane do armii”. „Mamy ok 700 tys. ludzi w siłach zbrojnych, sektor bezpieczeństwa, Gwardia Narodowa Ukrainy, pogranicznicy, oddziały specjalne” – powiedział.

Zobacz także: Onet: władze Polski zamierzają zaakceptować kult Bandery

pap / rmf24.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz