Ukraiński minister obrony, Ołeksij Reznikow, potwierdził przybycie amerykańskich systemów rakietowych HIMARS na Ukrainę.

Ołeksij Renizkow, szef ukraińskiego resortu obrony, potwierdził w czwartek, że amerykańskie wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe HIMARS są już na Ukrainie. Poinformował o tym we wpisie, zamieszczonym na Twitterze.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5959 PLN    (27.08%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„HIMARS przybyły na Ukrainę. Dziękuję mojemu amerykańskiemu koledze i przyjacielowi, sekretarzowi obrony Lloydowi J. Austinowi III za te potężne narzędzia!” – napisał Reznikow.

„Lato będzie gorące dla rosyjskich okupantów. A dla niektórych z nich będzie ostatnie” – dodał.

Jak pisaliśmy, w środę wiceszefowa dyplomacji USA, Wendy Sherman powiedziała, że amerykańskie systemy artylerii rakietowej HIMARS są już na Ukrainie.

Stany Zjednoczone zdecydowały się wysłać na Ukrainę cztery wyrzutnie systemu HIMARS. Niedawno wysoki rangą urzędnik Pentagonu, Colin Kahl, powiedział, że ukraińscy żołnierze kończą szkolić się w obsłudze systemów HIMARS, które „wkrótce wejdą do walki”. Zapowiedział też, że obiecane dotąd Ukraińcom cztery egzemplarze wyrzutni to tylko początkowa transza. Przyznał zarazem, Rosjanie mają nad Ukraińcami wyraźną przewagę pod względem artylerii. Według informacji z ubiegłego tygodnia, ukraińscy żołnierze zakończyli szkolenie, a systemy artyleryjskie miały dotrzeć na Ukrainę przed końcem czerwca.

Przypomnijmy, że jak podał w sobotę portal Politico, powołując się na dwóch urzędników Departamentu Obrony USA, w ramach następnej transzy pomocy militarnej dla Ukrainy, Pentagon mógłby wysłać jeszcze cztery rakietowe systemy artyleryjskie HIMARS. Gdyby zgodził się na to Biały Dom, liczba tych systemów w posiadaniu Ukraińców zostałaby podwojona.

Ukraińcy podkreślają jednak, że potrzebują ich dużo więcej. Ukraińska deputowana Ołeksandra Ustinowa twierdzi, że cztery wyrzutnie HIMARS to za mało, „prosiliśmy o 10 razy więcej”.

Jak pisaliśmy, 1 czerwca br. podsekretarz obrony USA, Colin Kahl, podał szczegóły dotyczącego nowego pakietu amerykańskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy o wartości 700 mln dol. Poinformował, że Ukraina otrzyma cztery systemy artylerii rakietowej, w postaci lekkich wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet na podwoziu kołowym HIMARS. Zaznaczył, że systemy te znajdują się w Europie. Ukraińscy żołnierze przejdą 3-tygodniowe szkolenie w zakresie ich obsługi, po czym zostaną przerzucone na Ukrainę.

Kahl zaznaczył przy tym, że systemy HIMARS, które trafią do ukraińskich żołnierzy, nie będą wyposażone w rakiety dalekiego zasięgu, lecz tylko w pociski rakietowe o maksymalnym zasięgu 70 km. Powiedział też, że strona ukraińska obiecała, że nie będzie ich używać do atakowania celów na rosyjskim terytorium. Zdaniem strony amerykańskiej, rakiety średniego zasięgu wystarczą ukraińskiej armii i nie potrzebuje ona systemów o zasięgu setek kilometrów. Zaznaczył, że 70 km to i tak dwa razy więcej, niż wynosi zasięg obecnie używanych przez Ukraińców haubic.

Później rząd Wielkiej Brytanii oświadczył, że wyśle na Ukrainę wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet M270 na podwoziu gąsienicowym, z rakietami o zasięgu do 80 km. Sprawa została skoordynowana z decyzją USA o wysłaniu Ukraińcom systemów HIMARS. Trzy wyrzutnie systemu MARS II wyślą Niemcy, przy czym nastąpi to na przełomie lipca i sierpnia br.

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz