Na początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę Putinowi oferowano umowę, która spełniłaby żądanie Moskwy i utrzymała Ukrainę poza NATO, lecz on ją odrzucił i kontynuował zbrojną kampanię – podaje agencja Reuters w środę. Medium powołuje się na trzy źródła zbliżone do rosyjskich władz.

Wiceszef administracji Putina Dmitrij Kozak, koordynujący politykę wobec Ukrainy, przekazał prezydentowi Rosji, że zawarł w tej sprawie wstępne porozumienie z rządem w Kijowie. Uważał, że dzięki umowie okupacja dużej części Ukrainy przestała być dla Rosji konieczna – podały źródła agencji Reuters.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1741.62 PLN    (7.91%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Putin wielokrotnie twierdził przed inwazją, że NATO rozszerza się na wschód, co rzekomo zagraża bezpieczeństwu Rosji i zmusza ją do reakcji. Początkowo Putin popierał negocjacje z Kijowem w sprawie NATO, lecz gdy Kozak przedstawił mu tę propozycję, uznał, że wynegocjowana przez niego umowa nie przewiduje wystarczających ustępstw, a celem Rosji jest teraz aneksja dużych obszarów Ukrainy – pisze Reuters.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zaprzeczył opisywanym doniesieniom. „To nie ma absolutnie żadnego związku z rzeczywistością. Nic takiego się nigdy nie wydarzyło” – stwierdził. Z kolei Kozak nie odpowiedział na prośbę o komentarz, przekazaną za pośrednictwem Kremla.

Zobacz także: Ukraina nie zrezygnuje z NATO – prezentuje swoje oczekiwania ws. gwarancji bezpieczeństwa

Doradca ukraińskiego prezydenta Mychajło Podolak powiedział, że Rosja używała negocjacji jako zasłony dymnej, by przygotować się do inwazji. Nie ujawnił szczegółów tych negocjacji. Nie potwierdził też zawarcia wstępnego porozumienia. „Dziś wyraźnie widzimy, że strona rosyjska nigdy nie była zainteresowana pokojową ugodą” – dodał.

Informacje dwóch źródeł agencji Reuters wskazują, że Putinowi przedstawiono wstępną umowę krótko po rozpoczęciu inwazji 24 lutego. Kozak miał zakomunikować prezydentowi Rosji, że Ukraina zgodziła się na główne żądania i zalecał Putinowi podpisanie porozumienia.

Zobacz także: Miedwiediew: ukraiński projekt gwarancji bezpieczeństwa to prolog do III wojny światowej

„Po 24 lutego Kozak dostał carte blanche: dali mu zielone światło; zawarł umowę. Przywiózł ją z powrotem i powiedzieli mu, że ma się wynosić. Wszystko zostało odwołane. Putin po prostu po drodze zmienił plan” – agencja cytuje jednego z rozmówców.

Z kolei trzecie źródło, które dowiedziało się o tych wydarzeniach od ludzi zapoznanych z rozmowami Putina z Kozakiem, podało, że prezydent Rosji odrzucił umowę krótko przed inwazją. Rozmówca twierdzi, że Kozak nadal pełni rolę wiceszefa administracji, ale już nie zajmuje się na Kremlu polityką wobec Ukrainy.

Zobacz także: Ukraina chce dołączyć do Unii Europejskiej w przeciągu dwóch lat

reuters.com / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz