Polaka wydalono wczoraj z Ukrainy i zakazano mu wjazdu do tego kraju przez okres 3 lat.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy wydaliła w poniedziałek do Polski studenta jednej z uczelni w Tarnopolu, który spalił wiszący na ścianie zakładu gastronomicznego tryzub – herb Ukrainy. – wynika z komunikatu tarnopolskiego oddziału SBU opublikowanego we wtorek na Facebooku.



Do zdarzenia doszło podczas odpoczynku Polaka z przyjaciółmi w zakładzie gastronomicznym. W pewnym momencie 19-letni student zdjął ze ściany herb i wrzucił go do kominka. Jako dowód opublikowano zdjęcia, na których widać osobę wykonującą opisaną czynność.

Za popełnienie chuligańskich czynów, które jawnie poniżały narodowy honor i godność Ukraińców, a także mogły doprowadzić do rozpalenia narodowej nienawiści, pracownicy SBU podjęli decyzję o przymusowym powrocie z Ukrainy obywatela Rzeczypospolitej Polskiej, który studiował na jednej z wyższych uczelni Tarnopola. – napisało SBU.

W czynie Polaka nie dopatrzono się jednak znamion przestępstwa. Uznając jego dalszy pobyt na Ukrainie za niepożądany „ze względów bezpieczeństwa państwa” 12. marca br. wydalono go z terytorium Ukrainy. Student otrzymał 3-letni zakaz wjazdu do tego państwa.

Pracownicy SBU wyrażają wdzięczność administracji lokalu gastronomicznego i kierownictwu szkoły wyższej, dzięki pryncypialności i patriotycznej postawie których udało się szybko ustalić okoliczności tego incydentu. – dodało tarnopolskie SBU.

AKTUALIZACJA: Po publikacji pierwszej wersji niniejszego artykułu zwrócono naszej redakcji uwagę, że spalony herb przypomina herb OUN-M, charakteryzujący się wkomponowanym mieczem.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Polaka na Ukrainie zmusili do wywieszenia banderowskiej flagi, którą wcześniej zdjął [+VIDEO]

Kresy.pl / SBU

Reklama

Tagi: , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

8 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. derwan :

    No nie panowie, za tym wszystkim stoi Putin. Za tymi ukraińskimi faszystami stoją rosyjskie służby który chcą obrzydzić Europie Ukrainę. Posłuchajcie na yt dr Targalskiego on już wszystko wam wyjaśni. Tylko baz dobrej wódy i popity tego bełkotu od tak nie łykniecie.