5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. jazmig
    jazmig :

    To co proponuje Steinmaier jest treścią II porozumień mińskich. Przejęcie kontroli nad granicą z Rosją jest ostatnim krokiem, po zmianach w konstytucji i wyborach.

    Z tego wynika, że Ukraińcy nie chcą uregulowania sprawy Donbasu. Należy dodać, że na terenie Donbasu nie ma obcych wojsk, obce wojska są na Ukrainie, w tym na linii rozgraniczenia, są tam najemnicy.

    • Kasper1
      Kasper1 :

      Tak jest. A zgodnie z podpisanym przez Poroszenkę porozumieniem Mińsk II Rada Werchowna Ukrainy miała obowiązek wprowadzenie zmian w konstytucji do 31.12.2015. Miały to być zmiany wprowadzające specjalny status obwodów Donieckiego i Ługańskiego czyli zmieniające ustrój Ukrainy z państwa unitarnego na federalne. Oczywiście Rada Werchowna do tej pory nawet tym się nie zajęła i nie wyobrażam sobie możliwości oddania przez rebeliantów Kijowowi kontroli nad granicą z Rosją dopóki zmiana prawnej sytuacji zbuntowanych obwodów nie będzie zagwarantowana w ukraińskiej konstytucji.

    • SyoTroll
      SyoTroll :

      To nie tak, oni po prostu próbują odwlec zakończenie fazy militarnej konfliktu, ponieważ najwyraźniej nie widzą co zrobić z antyrosyjskimi (“antywatnickimi”) ekstremistami (obecnie “w składzie Ukraińskiej Armii”). Nie zdają także sobie sprawy, że “proeuropejski” kraj ma obowiązek wywiązywać się z obowiązków wobec obywateli zamiast ich dyskryminować z powodu widzimisię władz, a nie ogłaszać warunki, po których spełnieniu ewentualnie się zaczną z nich wywiązywać. “Proeuropejski” kraj musi także wywiązywać się z zobowiązań międzynarodowych, które podpisał.
      Jeśli, “proeuropejski” kraj chce szkodzić wizerunkowo UE, z którą, bądź co bądź, jest stowarzyszony, i dlatego korzysta z unijnego parasola ochronnego, to niech od razu powiedzą, że już nie są zainteresowani członkostwem. Tak będzie dla “proeuropejskiego” kraju lepiej i zdrowiej.