Ukraina powiększy armię o 100 tys. żołnierzy

Wołodymyr Zełenski podpisał dekret przewidujący m.in. zwiększenie ukraińskiej armii o 100 tysięcy żołnierzy w ciągu trzech lat.

Jak podała agencja Interfax-Ukraina, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał we wtorek dekret o wzmocnieniu zdolności obronnych państwa i atrakcyjności służby wojskowej. Podpisanie dokumentu odbyło się na uroczystej sesji parlamentu.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

0 PLN    (0%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Wedle jego słów dekret przewiduje zwiększenie zarobków żołnierzy do poziomu nie niższego niż trzykrotność minimalnej pensji, przejście Ukrainy do armii zawodowej, wydłużenie okresu kontraktów, opracowanie koncepcji zapewnienia mieszkań dla żołnierzy, weteranów i ich rodzin, system rozwoju zawodowego dla oficerów, a także wzrost liczebności Sił Zbrojnych Ukrainy o 100 tys. ludzi w ciągu najbliższych trzech lat oraz utworzenie dodatkowych 20 brygad.

Zełenski dodał, że dekret oznacza przejście Ukrainy do armii zawodowej. Ukraiński prezydent uspokajał, że dekret „nie wynika z tego, że wkrótce będzie wojna”, ale że ma on na celu utrzymanie pokoju.

Ukraiński portal Zaxid.net informuje, że później Biuro Prezydenta Ukrainy wyjaśniło, że zgodnie z dokumentem rząd powinien przygotować poprawki do budżetu państwa na bieżący rok, zapewniając środki na zwiększenie pensji żołnierzy do co najmniej dwukrotności płacy minimalnej (obecnie płaca minimalna na Ukrainie wynosi równowartość około 900 złotych). Zwiększenie wynagrodzeń do co najmniej trzykrotności płacy minimalnej jest planowane w 2023 roku. Dokument przewiduje również zakończenie poboru do służby wojskowej od 1 stycznia 2024 roku. Aby do tego doszło, potrzebna jest zgoda parlamentu.

Agencja Reutera podaje, że obecnie ukraińskie siły zbrojne liczą około 250 tysięcy żołnierzy.

CZYTAJ TAKŻE: Zełenski: Ukraina ma najlepszą armię na świecie

Kresy.pl / interfax.com.ua / zaxid.net / reuters.com

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz