„W najbliższym czasie zainicjujemy odpowiednie sankcje wobec krajów, które zakupią najwięcej rosyjskiej ropy” – zapowiedział minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. Dodał, że Ukraina będzie zabiegać u swoich partnerów o działania ograniczające dochody Rosji z handlu surowcami, zwłaszcza poprzez naciski na jej największych odbiorców.

Podczas konferencji „Fair Play”, poświęconej zaostrzeniu sankcji wobec Rosji, minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha zapowiedział, że w najbliższym czasie Kijów  zainicjuje odpowiednie sankcje wobec krajów, które kupują najwięcej rosyjskiej ropy oraz będzie zabiegać u swoich partnerów o działania mające na celu ograniczenie dochodów Rosji z handlu surowcami.

Polityk zaznaczył, że Moskwa, według jego szacunków, zarabia z handlu surowcami znacznie więcej, niż wydaje na agresję na Ukrainie.

Sybiha zwrócił uwagę, że Rosja czerpie znaczne dochody z wojny nie tylko poprzez handel z krajami trzecimi, lecz także ze współpracy z państwami należącymi do koalicji sankcyjnej, sprzedając ropę, gaz i powiązane produkty.

Minister zaznaczył także, że Rosja wciąż jest w stanie pozyskiwać kluczowe komponenty, sprzęt i oprogramowanie wykorzystywane do ataków rakietowych i dronów na Ukrainę. Analiza szczątków rosyjskich rakiet i dronów regularnie ujawnia elementy wyprodukowane w co najmniej 19 krajach.

„W najbliższym czasie zainicjujemy odpowiednie sankcje wobec państw, które kupują najwięcej rosyjskiej ropy” – powtórzył minister.

Minister wezwał również do wprowadzenia restrykcji wizowych dla rosyjskich dyplomatów, nieuznawania rosyjskich paszportów bez danych biometrycznych oraz ograniczenia wydawania obywatelom Rosji wiz Schengen uprawniających do wielokrotnego wjazdu.

Szef ukraińskiej dyplomacji zachęcił do zaostrzenia sankcji wobec kluczowych sektorów rosyjskiej gospodarki, w tym do wprowadzenia całkowitego zakazu importu rosyjskich surowców energetycznych i kluczowych minerałów, obniżenia pułapu cenowego rosyjskiej ropy do 30 dolarów za baryłkę, całkowitego zakazu funkcjonowania gazociągu Nord Stream, rozszerzenia sankcji personalnych oraz walki z omijaniem sankcji. Wśród proponowanych działań znalazło się również objęcie sankcjami pozostałych statków rosyjskiej „floty cieni” oraz ich kapitanów, właścicieli, dostawców, nabywców ładunków i zaangażowanych portów.

Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał decyzję o nałożeniu sankcji na 87 osób i podmiotów związanych z rosyjskim kompleksem wojskowo-przemysłowym.

Cele wymienione przez ukraińskiego ministra są już w większości procedowane przez Unię Europejską. KE zaproponowała, aby od 1 stycznia 2026 r. import rosyjskiego gazu, zarówno rurociągami, jak i w formie skroplonej (LNG), został zakazany. Wyjątek miałyby stanowić istniejące umowy długoterminowe, które będą stopniowo wygaszane.

Warto dodać, że Unia Europejska  przygotowała nowe środki, aby zakaz rosyjskiego gazu został przyjęty kwalifikowaną większością głosów państw członkowskich, a nie jednomyślnie. W ten sposób stanowisko Węgier i Słowacji nie blokowałoby wejścia w życie tego zakazu, ponieważ nie przysługiwałoby im prawo weta w tym trybie głosowania.

Kolejne ograniczenia zostaną nałożone przez 18 pakiet unijnych sankcji, który został zapowiedziany przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen podczas szczytu Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Tiranie 16 maja. Ma skupiać się na Nord Stream 1 i 2 oraz rosyjskim sektorze finansowym. Mimo że ta infrastruktura gazowa obecnie nie działa, KE podkreśla, że sankcje mają zniechęcić inwestorów do przyszłych działań.

W tym kontekście należy zaznaczyć, że Ukraina również korzysta z rosyjskich surowców energetycznych. Do 20 czerwca Ukraina zaimportowała 347,6 mln m³ gazu, głównie z Węgier i Słowacji. Jak informuje portal Strana, surowiec pochodzi z rosyjskich dostaw realizowanych przez pośredników.

Zobacz też: Ukraina apeluje do UE o nałożenie sankcji na Bangladesz za import zboża z okupowanych terytoriów Ukrainy

Kresy.pl/ukrinform.ua

Tagi: , , , ,
forma płatności