Słowacka policja zatrzymała osiem osób, w tym czterech urzędników Ministerstwa Obrony podejrzanych za defraudację pieniędzy przeznaczonych na pomoc wojskową dla Ukrainy. Szacunkowe szkody wynoszą 7,4 mln euro.
Słowacka policja, we współpracy z Europejską Prokuraturą Publiczną (EPPO), przeprowadziła działania przeciwko byłym i obecnym urzędnikom Ministerstwa Obrony, a także wojskowym. W środę organy ścigania zatrzymały osiem osób, z których co najmniej dwie zostały już zwolnione. Wśród zatrzymanych znalazło się czterech urzędników Ministerstwa Obrony. Działania te podjęto po doniesieniach medialnych, że władze próbują zatrzymać byłego ministra obrony Jaroslava Naďa, który obecnie przebywa na wakacjach w Kanadzie. Zatrzymanie miało objąć także zastępcę szefa Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Republiki Słowackiej, Marka Banasa.
Europejska Prokuratura Publiczna, niezależny organ Unii Europejskiej, poinformowała, że śledztwo dotyczy możliwego niewłaściwego wykorzystania środków przeznaczonych na pomoc wojskową dla Ukrainy. W komunikacie przekazano, że podejrzewa się wysokich rangą pracowników resortu o naruszenie przepisów budżetowych poprzez wydawanie nieuzasadnionych poleceń zakupu amunicji od dwóch prywatnych firm na początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. Szacunkowe szkody wynoszą 7,4 mln euro.
„EPPO podejrzewa, że procedura przetargowa została sfałszowana, a cena amunicji mogła być zawyżona” – głosi komunikat. Ministerstwo Obrony nie odniosło się do sprawy i nie udzieliło komentarza.
Policja ogłosiła, że Urząd ds. Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej (ÚBOK) przeprowadzał kilka operacji konfiskaty osób i przedmiotów w związku z zespołem Darec. Zespół ten powstał jesienią ubiegłego roku w odpowiedzi na raport Najwyższej Izby Kontroli dotyczący darowizny arsenału wojskowego na Ukrainę oraz wykrytych rozbieżności w danych.
Portal Dennik N podał, że policja zamierzała zatrzymać byłego ministra obrony Jaroslava Naďa, członka poprzedniego rządu. Naď zaprzeczył zarzutom dotyczącym nieprawidłowości i oświadczył w mediach społecznościowych, że jest dumny z pomocy dla Ukrainy. Nazwał działania policji „teatrem” i zadeklarował powrót do kraju pod koniec miesiąca.
W raporcie Najwyższej Izby Kontroli z ubiegłego roku wykazano nieprawidłowości w przepisach budżetowych przy zakupach amunicji dla Ukrainy; raport przekazano policji.
Rząd Słowacji pod przewodnictwem Roberta Ficy od objęcia władzy w 2023 r. dokonał zmiany polityki, wstrzymując pomoc wojskową dla Ukrainy i zabiegając o zacieśnienie relacji z Rosją, będącą głównym dostawcą ropy i gazu. Obecna administracja oskarżyła poprzedni rząd o zdradę i inne nadużycia związane z przekazywaniem darowizn Ukrainie.
Zobacz także: Fico krytykuje zbrojenia i mówi o neutralności
15 czerwca Robert Fico zapowiedział, że jego kraj sprzeciwi się nowemu pakietowi sankcji wobec Rosji, dopóki nie zostanie rozwiązana kwestia dostaw gazu. „Słowacja nie ma powodu, by cierpieć z powodu Ukrainy” – podkreślił.
Warto przeczytać: UE chce odebrać Słowacji i Węgrom prawo weta przy głosowaniu nad zakazem importu rosyjskiego gazu
Kresy.pl/pravda.sk































